Barbara Kurdej-Szatan płakała na scenie ze szczęścia. Spektakl, który siostry zapowiadały od marca, wreszcie trafił do warszawskich widzów.

Barbara Kurdej-Szatan i jej siostra Katarzyna Kurdej pracowały na ten moment długo. W marcu obie zapowiedziały na Instagramie premierę wspólnego spektaklu 'Ina. Wolisz, kiedy się śmieję' - i dotrzymały słowa. 6 i 7 czerwca warszawska publiczność zobaczyła go po raz pierwszy.

O czym jest 'Ina'?

Spektakl opowiada historię Iny Benity - zapomnianej gwiazdy przedwojennego polskiego kina, nazywanej pierwszą femme fatale na rodzimym ekranie. Barbara zapowiadała na Instagramie: 'Będziemy odkrywać tajemnice, będzie intrygująco, będzie ostro, będzie muzycznie, będzie pięknie'. Sądząc po reakcjach - nie przesadziła.

Na nagraniu, które Kurdej-Szatan sama wrzuciła po premierze, widać ją wzruszoną, jak ze sceny dziękuje widzom i życzy im - dosłownie - bycia zakochanym w życiu tak jak ona.

Widzowie nie zostawili suchej nitki - w dobrym sensie

Po premierze głos zabrała Kasia Gaweł, autorka i mówczyni, która była na sali. Pod zdjęciem z siostrami napisała wprost na Instagramie: 'To opowieść o odzyskiwaniu pamięci o kobietach, które zasługują na swoje miejsce w historii. Przez lata jej historia pozostawała w cieniu. Basiu, Kasiu, dziękuję Wam za ten piękny wieczór. Jesteście wspaniałe - na scenie i poza nią'.

Katarzyna Kurdej odpowiedziała krótko, ale wymownie: 'A najlepsze w tym wszystkim to mieć takich doskonałych i kochanych znajomych! Dziękuję!'.

Barbara na razie pod tym konkretnym wpisem się nie odezwała - ale jej wieczorne wideo mówiło samo za siebie.

Czy siostry zagrają jeszcze więcej spektakli po takim przyjęciu? Fani już pytają w komentarzach.