Teatr, zakulisy, romantyczna tęsknota. Barbara Kurdej-Szatan dzieliła się momentami zza kulis, a jej mąż Rafał Szatan nie potrafił się opanować - musił publicznie przyznać, że nie może się jej doczekać.
Zakulisy i tęsknota na Instagramie
Barbaką Kurdej-Szatan publikuje na Instagramie zakulisowe zdjęcia ze spektaklu teatralnego 'O mało co'. Do posta dołączyła cytat: 'Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła' oraz zaproszenie dla fanów na przedstawienie. Zwykła promocja? Niemal. Pod zdjęciami pojawił się komentarz, który zmienił całą sytuację.
'Kochanie, czekam w domu' - napisał Rafał Szatan, mąż aktorki. Stęskniony, bezpośredni, publiczny. Nie mogło być bardziej romantycznie. Barbara nie mogła się powstrzymać i odpowiedziała natychmiast: 'Och, jeszcze tylko 15h'. Wymiana trwała kilka minut - chwila czystej czułości w mediach społecznościowych, którymi zwykle dominują pose'y i filtered reality.
Małżeństwo, które przetrwało burze
Kurdej-Szatan i Szatan przez lata słyszeli szumy o kryzysie. Plotki, spekulacje, teksty o rozbieżnościach. Sami jednak długo nie komentowali tematu wprost. Dopiero w wywiadzie dla 'Świata Gwiazd' Barbara zdecydowała się otworzyć.
'Różnie bywa, zdarzają się zakręty, zdarzają się trudne momenty. Zdarzało nam się, ale to przetrwaliśmy i w głębi czuliśmy po prostu, że chcemy być ze sobą, że mamy wspaniałą rodzinę, że nie chcemy tego niszczyć i że się kochamy przede wszystkim' - powiedziała aktorka.
Rafał zawsze wspierał żonę publicznie, chętnie zabierając głos w mediach. Ten komentarz na Instagramie to kolejny dowód - po trudnych latach przyszedł czas na pokazanie miłości wprost, bez filtrów i rezerwy. Fani nie mogli się doczekać tego rodzaju zawartości: autentyczne, bliskie, normalne.
Co na to fani?
Interakcja między Kurdej-Szatan a Szatanem szybko zbierała polubienia i komentarze. Obserwujący pary zawsze czekają na te momenty - kiedy celebryci opadają z maski i okazują, że za kurtą publiczności działa zwyczajna, tęskniąca miłość. Barbara czeka 15 godzin na powrót do domu. Rafał liczy godziny do jej przyjazdu. To wszystko, co potrzebne do pełnego obrazu.



