Kult robi krok w tył. Nie dla zysku, ale dla zdrowia. Zespół właśnie ogłosił, że zamyka wszystkie projekty członków poza główną grupą - wszystko dlatego, że wokalista Kazik Staszewski zmaga się z postępującą utratą słuchu.
Zdrowie ważniejsze niż koncerty
Kazik Staszewski przyznał się publicznie do choroby, która całkowicie zmieniła plany zespołu. Muzyk zmaga się z postępującą utratą słuchu - stanem, który bezpośrednio wpływa na jego zdolność do wykonywania muzyki. To właśnie dlatego Kult wydał oficjalny komunikat, w którym wprost postawił sprawę: najważniejsze jest teraz zdrowie wokalisty, a wszystko inne musi czekać.
"Jak wiecie, od końca ubiegłego roku wiele się u nas zmieniło. Przede wszystkim zmieniły się nasze priorytety. Najważniejsze jest dziś zdrowie i dobra forma Kazika. To właśnie dlatego zawieszona została jego współpraca przy wszystkich projektach poza Kultem" - napisali muzycy w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Od stu koncertów do kilkudziesięciu rocznie
Zespół drastycznie ogranicza swoją działalność. Jeszcze w zeszłym roku Kult zagrał prawie sto koncertów, ale w najbliższym czasie planuuje zaledwie 20-25 pokazów rocznie. To radykalna zmiana dla grupy, która przez dziesięciolecia żyła sceną i koncertami.
"Wiemy, że dla wielu z Was ta wiadomość może być smutna. Dla nas również nie jest to łatwa decyzja. Scena i spotkania z Wami są częścią naszego życia od wielu lat i trudno wyobrazić sobie moment, w którym trzeba powiedzieć sobie: zwolnij" - przyznali szczerze członkowie Kultu.
Ale dodali też coś ważnego: "Czasem największą odwagą nie jest iść naprzód za wszelką cenę. Czasem odwagą jest zatrzymać się na chwilę, żeby móc iść dalej jeszcze przez następne lata."
Kazik prawie nie przeżył
Wokalista nie kryje, jak ciężka była walka ze zdrowiem. W grudniu ubiegłego roku trafił do szpitala - jak sam mówi, "omal nie umarł". Po wyjściu ze szpitala napisał w mediach społecznościowych: "Jako, że 4 grudnia omal nie umarłem to można naciągając (ale nie tak zupełnie do końca) fakty stwierdzić, że ponownie się narodziłem."
Ta bliskość śmierci sprawiła, że cała grupa zmienia perspektywę. W komunikacie zespół zaznaczył, że ten trudny czas uświadomił im, że bez zdrowia nie ma nic. "Aby móc nadal tworzyć i występować przez kolejne lata, musimy zadbać o to, co najważniejsze - zdrowie, kondycję i zwyczajną higienę życia. Czas uczy pokory" - czytamy w oświadczeniu.
Fani Kultu będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Koncerty zespołu staną się znacznie rzadsze, ale - jeśli wszystko pójdzie dobrze - będą mogły trwać jeszcze przez wiele lat. To decyzja, którą wielu fanów może rozumieć, choć dla miłośników muzyki Kultu będzie ona smutna.




