Sandra Kubicka nie pokłóciła się z Tomsonem publicznie. Zrobiła coś sprytniejszego - wrzuciła dwa cytaty na stories i pozwoliła internautom wyciągnąć wnioski.
Sandra Kubicka nie pokłóciła się z Tomsonem publicznie. Zrobiła coś sprytniejszego - wrzuciła dwa cytaty na stories i pozwoliła internautom wyciągnąć wnioski.
Tomson i jego „kondolencje" - co się stało
Muzyk z Afromental, prywatnie bliski znajomy Alka Barona, pojawił się w komentarzach pod nagraniem Kubickiej i jej nowego partnera Adama Zaorskiego. Napisał tam podobno „kondolencje dla pana" - komentarz zniknął szybko, ale sieć zdążyła go podchwycić. Tomson nie poprzestał na tym: udostępnił materiał Szymona Majewskiego nawiązujący do kanapek, które Kubicka przygotowywała ukochanemu, a w poniedziałek na jego InstaStories pojawiły się kolejne wymowne wpisy.
Internauci odebrali to jednoznacznie - jako wbijanie szpilki byłej partnerce swojego przyjaciela. Sprawa rozlała się po całym polskim internecie.
Kubicka zabrała głos - i to jak
Modelka i mama dwuletniego Leonarda nie wdała się w bezpośrednią przepychankę. Zamiast tego na jej profilu pojawiły się dwa cytaty, które fani natychmiast powiązali z całą sytuacją. Pierwszy brzmiał: „Spokój, który czujesz bez nich, jest wart tego, by być 'czarnym charakterem' w ich historii". Drugi był cieplejszy, skupiony na Zaorskim - o mężczyźnie, który pojawia się w życiu kobiety, naprawia to, czego sam nie zepsuł, i kocha jej dziecko jak własne.
„Nikt nie mówi wystarczająco dużo o mężczyźnie, który pojawia się, leczy to, czego sam nie zepsuł, i kocha jej dzieci tak, jakby były jego" - napisała Kubicka na swoim Instagramie.
Nazwisk nie padło. Nie było potrzeby.
W tym samym czasie Kubicka nadal bez żenady pokazuje relację z Zaorskim. Wspominała o urodzinowym weekendzie we Włoszech, gdzie nazywała go podobno „królem". Na tle całego zamieszania wygląda na to, że modelka wybrała najprostszą broń - demonstracyjny spokój i szczęście.
Czy Tomson zareaguje? I czy Alek Baron w końcu przerwie milczenie? Na razie cisza z tej strony mówi tyle co dziesięć komentarzy.







