Paulina Krupińska miała czym się znęcać - festiwal za sobą, a przed nią zasłużony odpoczynek nad morzem. 39-letnia prezenterka wymknęła się z napiętego grafiku na plażę w Sopocie, gdzie czekała już jej graja przyjaciół, w tym Edyta Herbuś z partnerem Piotrem Bukowieckim.
# Sopot pełen gwiazd
Festival Top of the Top za Krupińską, ale to nie koniec emocji nad Bałtykiem. W Sopocie od kilku dni roi się od celebrytów - a wszystko przez koncerty i paparazzi, które łowią każdy kadr. Tym razem obiektywom udało się złapać prezenterkę "Dnia Dobrego TVN" w roli wakacyjnego odpoczywającej, a nie prowadzącej.
# Leżak, matcha i plotki
Krupińska postawiła na prosty, letnią stylizację - jeansowe bermudy z wysoko podniesioną talią, czarny top i rozpinana narzutka. Duże ciemne okulary chroniły ją przed słońcem, a czarna torebka w kształcie serca dopełniała całości. Nic z szaleńczych strojów, nic z pozy - czysty relaks.
Na drodze do leżaka urlopowiczka rozkoszowała się matchą z bitą śmietaną. Jak się okazuje, morska bryza działa na Krupińską lepiej niż każdy sprzęt do zabiegu upiększającego - wyglądała odpoczęta, uśmiechnięta, wyciszlona.
# W towarzystwie przyjaciół
Wyprawie towarzyszyła luźna atmosfera paczki. Oprócz Edyty Herbuś z jej partnerem Piotrem Bukowieckim, na plaży znalazła się też Izabela Połeć - wieloletnia przyjaciółka Krupińskiej z programu "Azja Express". Między dziewczynami widać było serdeczne uśmiechy, serdeczne uściski, pogaduszki.
Fotoreporterzy "przyłapali" chwile, które całkowicie odbiegały od wizerunku profesjonalnej prowadzącej. Tutaj Paulina to po prostu koleżanka z paczki, która chce się zrelaksować w gronie ludzi, którym ufa.
# Urlop celebrytów w Trójmieście
Sopot od lat przyciąga gwiazdy poszukujące regeneracji sił. Festiwal Top of the Top to pretekst, aby się zjawić, ale również idealna okazja, aby przedłużyć pobyt i naprawdę się wyluzować. Polska linia brzegowa to już tradycyjnie wakacyjny wybór osobistości ze świata show-biznesu.
Krupińska, mimo dwóch koncertów, które prowadziła w Trójmieście, znalazła czas dla siebie. I najwyraźniej robiła to z pełnym zaangażowaniem - bez roli, bez scenariusza, bez makijażu do granic możliwości.
Co sądzicie - urlop w towarzystwie przyjaciół czy solo odpoczynek? Dajcie znać w komentarzach.


