Czterdzieści stopni. Nie w Sewilli, nie w Kairze - w Polsce, już w ten weekend. Jarosław Kret właśnie powiedział to, czego nikt nie chciał słyszeć przed wakacjami.

Czterdzieści stopni. Nie w Sewilli, nie w Kairze - w Polsce, już w ten weekend. Jarosław Kret właśnie powiedział to, czego nikt nie chciał słyszeć przed wakacjami. Prezenter pogody od ponad dwóch dekad śledzi polskie niebo. Tym razem jego prognoza nie jest powodem do radości. W rozmowie z portalem Jastrząb Post Kret zapowiedział falę upałów, która uderzy w Polskę między 26 a 29 czerwca - czyli od soboty do poniedziałku.

40 stopni i historyczny rekord na wyciągnięcie ręki

Najbardziej przegrzeją się mieszkańcy zachodniej Polski. Kret wskazuje konkretne regiony: Ziemia Lubuska i Dolny Śląsk znajdą się w epicentrum żaru. Temperatura może tam przekroczyć 40 stopni Celsjusza. A to oznacza jedno: Polska może pobić rekord, który stoi od ponad stu lat. "Jeżeli przyjmiemy, że rekordem temperatury w Polsce jest zanotowane i potwierdzone 40,2 st. C. w lipcu 1921 r. w Prószkowie na Opolszczyźnie, to może niedziela lub poniedziałek przebije tę temperaturę" - powiedział Kret w rozmowie z Jastrząb Post. Dodał też, że polska pogoda zmienia się z roku na rok. Jeszcze niedawno 35-36 stopni było absolutnym sufitem. Teraz ten sufit się podnosi.

Jak przeżyć weekend? Kret ma konkretne rady

Prezenter nie ograniczył się do zapowiedzi i od razu zaapelował do widzów. Jego wskazówki są proste, ale warto je zapamiętać przed wyjściem z domu. "Przede wszystkim należy szukać cienia i przewiewnego miejsca. Polecam mieć bez przerwy przy sobie butelkę z wodą, najlepiej ciepłą. Jeżeli idziemy podczas upału, to najważniejsze, żeby nie pić, stojąc w pełnym słońcu. Warto wpierw zatrzymać się, ustabilizować oddech i puls, i dopiero wtedy pić, to woda z nas nie wyparuje. Nie wstydźmy się używać parasoli" - przekazał w tej samej rozmowie z Jastrząb Post. Kret przypomniał też o zwierzętach. Psy i koty w takie upały cierpią tak samo jak my - a może bardziej. Najbliższe noce też nie przyniosą ulgi. Kret zaznaczył wyraźnie, że temperatura będzie rosła zarówno w dzień, jak i po zmroku. Dla wielu osób - szczególnie starszych i chorych - to może być poważne wyzwanie. Mamy więc przed sobą weekend, który zapisze się w historii polskiej meteorologii. Pytanie tylko: w jaki sposób?