Miał być jeden koncert. Jeden wieczór, jeden eksperyment z elektroniką, jedno pożegnanie z projektem. Beata Kozidrak zmieniła zdanie.

Miał być jeden koncert. Jeden wieczór, jeden eksperyment z elektroniką, jedno pożegnanie z projektem. Beata Kozidrak zmieniła zdanie.

16 czerwca na Instagramie wokalistki Bajm pojawiła się grafika z zapowiedzią nowej odsłony projektu Tej nocy miasto nie zaśnie - wspólnego przedsięwzięcia Kozidrak z zespołem KAMP!. Chodzi o show, podczas którego legendarny głos polskiego rocka brzmi w elektronicznych, tanecznych aranżacjach. Brzmi jak eksperyment? Fani twierdzą, że to jeden z lepszych pomysłów, jakie Kozidrak miała od lat.

Co dokładnie zapowiedziała Kozidrak?

Według wpisu na Instagramie artystki, luty 2027 roku przyniesie koncert w Warszawie z zupełnie nowym setem. Nie będzie to powtórka pierwszego show - Kozidrak zapowiedziała nowe utwory oraz znane przeboje w odświeżonych wersjach. Sama napisała wprost: "Wracamy w nowej odsłonie, z nowym setem live, a utwory, które znacie od lat, znów zabrzmią inaczej. Elektronicznie. Tanecznie. Na żywo. Bliżej."

Projekt miał zamknąć się po jednym wieczorze. Kozidrak tłumaczy, że fani nie pozwolili na taki finał: "Projekt, który miał wydarzyć się tylko raz, dostał od Was tyle energii, że stało się dla nas jasne: to nie może zakończyć się na jednym spotkaniu" - czytamy w jej poście.

Jak zareagowali fani?

Komentarze pod postem eksplodowały niemal natychmiast. "Ale bomba!", "Omg, ale czad" - takie reakcje dominowały w sekcji komentarzy. Fani Kozidrak od dawna czekali na podobną wiadomość - wokalistka przez pewien czas ograniczała aktywność sceniczną ze względu na problemy zdrowotne, a jej powrót na największe polskie sceny przyjęto z wyraźną ulgą i entuzjazmem.

Warto przypomnieć, że Kozidrak to nie tylko Bajm i rockowe klasyki - artystka przez lata wydawała też solowe albumy, konsekwentnie budując własną, niezależną tożsamość muzyczną. Projekt z KAMP! wpisuje się w ten kierunek: gwiazda szuka nowych brzmień, a publiczność wyraźnie jej na to pozwala.

Luty 2027 to jeszcze kilka miesięcy czekania. Pytanie, czy jeden warszawski koncert wystarczy - czy znowu okaże się, że "to nie może zakończyć się na jednym spotkaniu"?

Beata Kozidrak nagle przekazała wieści. To miał być ostatni raz
Beata Kozidrak nagle przekazała wieści. To miał być ostatni raz, (© AKPA)