Ktoś w PSL-u wpadł na pomysł, żeby Władysław Kosiniak-Kamysz wyglądał jak Tom Cruise z 'Top Gun'. Nie wyszło tak, jak planowano.
W sobotę na facebookowym profilu PSL-u pojawiło się nagranie, które miało pokazać wicepremiera i ministra obrony narodowej w najlepszym świetle. Okazja była konkretna - trzy myśliwce F-35 przyleciały z USA do bazy w Łasku. Ktoś uznał, że to idealny moment na spot w stylu Hollywood.
"Mamo, możemy mieć Top Gun?"
Auto nagrania towarzyszył wpis z emoji i pisownią rodem z memów sprzed dekady. "Dajcie GŁOŚNIEJ! OGLĄDAJCIE! Taki jest Nasz SZEF! Każda MISJA TO SUKCES!" - głosił post na profilu partii. Atmosfera siły, sukces, F-35 w tle. Brakowało tylko Kennetha Logginsa w tle.
Internet nie czekał długo. Memy ruszyły lawiną, a komentarze pod nagraniem szybko stały się atrakcją samą w sobie. "To się nie dzieje naprawdę", "Jaki kraj, taki Tom Cruise", "Miało być zabawnie, a wyszło strasznie" - pisali internauci. Ktoś dorzucił klasyka: "Mamo, możemy mieć Top Gun? Mamy Top Gun w domu. Top Gun w domu:". Jeden z komentarzy podsumował nastroje lapidarnie: "Mocny kandydat do żenady roku. Gratulujemy".
Sam minister zabrał głos
Kosiniak-Kamysz odniósł się do sprawy podczas konferencji prasowej. Według relacji TVN24 stwierdził, że spot miał pokazać, że ma do siebie dystans. "To są takie momenty, kiedy też trochę dystansu do siebie nie zaszkodzi" - mówił minister.
Czy faktycznie ma ten dystans? Fala memów na razie nie słabnie, więc wkrótce się przekonamy. Jedno jest pewne - kampanijni twórcy contentu w PSL-ie mają teraz co przemyśleć.
Wam wyszło zabawnie czy żenująco? Dajcie znać w komentarzach.



