Joanna Koroniewska nie ukrywała zaskoczenia w najnowszym wywiadzie dla "Super Expressu". Mówi o Macieju Dowborze jedno: on sam podjął tę decyzję, a ona wcale się na nią nie zgadzała.

Małżeństwo na co dzień Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor to para, która w ostatnim czasie przeszła niemałe zawirowania. Jego odejście z "Dzień Dobry TVN" było głośne, a wspólne życie - prywatne i zawodowe - poddawane licznym spekulacjom. Teraz aktorka zdecydowała się mówić bez owijania w bawełnę. W rozmowie z "Super Expressem" Koroniewska wróciła do przełomowych zmian w ich życiu. Przyznała, że przejście "na swoje" - czyli bez telewizyjnych stanowisk - poszło im dobrze. Jednak to, co powiedziała o Macieju, zaskoczyło wszystkich. Jego decyzja, nie jej "Ja jestem zaszokowana, że mój mąż w tej chwili budzi się i zasypia ze mną, i jeszcze cały czas ze mną pracuje. To jest po prostu coś nieprawdopodobnego. I ja wcale tego nie chciałam, żeby nie było. To on tego chciał" - przyznała Joanna wprost. Slowa gwiazdy brzmiały jak wyznanie - ona by wolała więcej przestrzeni, ale Maciej konsekwentnie wybiera bliskość. Zarówno pod kołdrą, jak i w biurze. To nie jest krytyka, raczej zdziwienie skalą jego zdecydowania. Koroniewska zaznaczała wcześniej w rozmowach z fanami na Instagramie, że nawet wakacje we dwoje (bez dzieci) to dla niej wciąż nowość. "Fajnie jest czasami pobyć samemu. Czyli we dwoje. My po wielu, wielu wspólnych latach dopiero uczymy się tak robić. Ale szczerze? 24 godziny, no może 36 wystarczy na naładowanie akumulatorów, i już człowiek tęskni" - mówiła. Co z karierą? Sama Joanna na razie nie śpieszy się do powrotu do telewizji. "Ja już nauczyłam się w swoim życiu, że 'nigdy nie mów nigdy'. Więc nie wiem" - stwierdziła, kiedy pytano ją o plany zawodowe. Na razie para skupia się na wspólnych projektach i życiu rodzinnym. Ale wyznanie Koroniewskiej pokazuje, że nawet w dobrze funkcjonującym małżeństwie mogą być niespodzianki - i czasami to partner ma ostatnie słowo.