Krystian Koprowski miał dość. Po fali hejtu za szokujące nagranie zamieszczone w sieci, mąż zaginionej Emilii Koprowskiej postanowił wyjaśnić się mediom - i od razu poinformował, że więcej nie będzie komentować sprawy. 'Na tym moja rola się kończy' - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską.
Koprowski tłumaczy wulgarne nagranie
Krystian Koprowski zamieścił w internecie kontrowersyjne wideo, w którym z drwiącym uśmiechem atakował osoby oskarżające go o związek ze zniknięciem żony. Nagranie było wulgarne i wywołało falę krytyki. Teraz mąż 37-letniej Emilii postanowił wytłumaczyć się z tego kroku.
'Wyjaśniłem, dlaczego podjąłem takie działania, a nie inne. Potrzebowałem setek tysięcy osób, żeby pomogły jej szukać' - wyznał w rozmowie z Wirtualną Polską. Według jego słów, nagranie miało być narzędziem do zwrócenia uwagi mediów i ludzi na sprawę zaginionej żony. 'Zrobiłem, co musiałem; zwróciłem uwagę mediów, ludzi, żeby pomogli jej szukać. I już nic więcej nie mam do powiedzenia' - zakończył.
Przełom w śledztwie - znaleziono telefon Emilii
W środek dramatu wkracza policja z dobrą wiadomością. We wtorek odnaleziono telefon zaginionej Emilii Koprowskiej. Urządzenie leżało w rejonie Darłówka Wschodniego, niedaleko miejsca, gdzie 30 sierpnia doszło do ostrej kłótni małżeństwa podczas festiwalu techno w Darłowie.
Mąż kobiety wcześniej sugerował mediom teorie spiskowe - twierdził, że mundurowi ukrywali przed nim fakty. Policja jednak szybko to dementowała. 'To, że prosiliśmy o PIN do telefonu, to nie znaczy, że mieliśmy już wtedy w posiadaniu tego konkretnego telefonu. Z uwagi na to, że wcześniej został znaleziony również iPhone, chcieliśmy dokonać weryfikacji' - wyjaśniła rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie, st. asp. Izabela Sreberska.
Teraz na Wybrzeżu zaroiło się od służb. Wtorkowa akcja z udziałem kilkudziesięciu funkcjonariuszy potrwa co najmniej do środy. Do poszukiwań wkracza również Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa (SAR), która będzie przeczesywać trudne tereny lądowe - rzeczki, rozlewiska i podmokłe obszary.
Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia po kłótni z mężem. Przez ponad dwa tygodnie rodzina i śledczy żyli w niepewności. Teraz, gdy znaleziono jej telefon, nadzieja na rozwiązanie sprawy znacznie wzrosła. Co na to fani? Czy to będzie przełom w poszukiwaniach?


