Milion widzów, 11 procent udziału w rynku i opinie, które - uwaga - raz nie są podzielone. Polsat zabrał gwiazdy do Torunia razem z ich mamami i wyszło z tego coś, czego nikt się chyba nie spodziewał: hit bez kontrowersji.
Mamy wjechały na scenę i rozłożyły widownię na łopatki
Toruńska hala Arena zamieniła się w środę w największy rodzinny salon w Polsce. Na scenie stanęły największe gwiazdy polskiej muzyki - ale nie same. Każda przywiozła mamę. Doda, Alicja Szemplińska z mamą Izabelą, Anna Wyszkoni z mamą Urszulą, Halina Mlynkova z mamą Anną, Viki Gabor z mamą Eweliną, Michał Wiśniewski z mamą Grażyną, Rafał Brzozowski z mamą Grażyną, zespół Pectus z mamą Bogumiłą oraz Piotr Kupicha - wszyscy zjechali do Torunia na ten jeden wieczór.
Koncert poprowadziło duet, który sam w sobie był numerem programu - Tomasz Wolny ze swoją mamą Danutą. Dla niej był to absolutny debiut w roli prowadzącej. Mamy siedziały przy stolikach na scenie, opowiadały o swoich dzieciach i serwowały widowni rodzinne historyjki, których żaden scenarzysta by nie wymyślił.
"Polsat dokonał cudu" - i tym razem wszyscy się zgadzają
Co się stało z internetem? Zamiast zwykłej burzy komentarzy - zgodny zachwyt. Pudelek napisał wprost: "Polsat dokonał cudu na Dzień Matki. Opinie po koncercie 'Nie ma jak u mamy' choć raz nie są podzielone. Aż się łezki kręcą". Fakt.pl donosił z kolei, że "show skradła mama Tomasza Wolnego".
Internauci wtórowali bez mrugnięcia okiem. "Naprawdę przepiękny, pełen wzruszeń koncert", "Brawo!", "Bardzo udany, wzruszający koncert" - i tak przez całą sekcję komentarzy. Dla portalu plotkarskiego taka jedność to osobny news.
Wyniki oglądalności potwierdziły to, co czuć było już w komentarzach - ponad MILION widzów i 11 procent udziału w rynku. Jak na środowy wieczór i temat, który mógł wyjść sentymentalnie i mdło - wynik robi wrażenie.
Czy Polsat właśnie znalazł przepis na telewizję, którą Polacy chcą oglądać razem z rodziną? Napiszcie w komentarzach, czy byliście przed ekranem.



