Domek na odludziu, płatki róż i żart o szukaniu się po lesie. Kevin Mglej wreszcie opowiedział, jak naprawdę wyglądały zaręczyny z Roxie Węgiel.
Roxie Węgiel myślała, że jedzie na kemping z losowymi parami i będzie się szukać po lesie. Kevin Mglej wiedział, że czeka ją coś zupełnie innego.
Żart o kempingu i płatki róż. Kevin Mglej opowiada o oświadczynach
W rozmowie z redakcją Party Kevin Mglej zdradził kulisy jednego z ważniejszych momentów w ich związku. Oświadczyny odbyły się w domku na odludziu, urządzonym w płatkach róż - ale zanim Roxie się o tym dowiedziała, jej mąż zafundował jej solidny dreszczyk niepokoju.
"Zrobiłem Roksanie taki żarcik, że jedziemy na kemping z innymi parami, że to jest taki wyjazd pod tytułem kto zna się lepiej, że będziemy się szukać po lesie" - opowiadał Kevin w wywiadzie. Reakcja Roxie była natychmiastowa: "Jezu, jakie creepy przeżycie". Na szczęście - jak sam przyznaje - plan był zupełnie inny.
"Wspominam je przepięknie. Na pewno uklęknąłbym przed nią jeszcze raz" - podsumował Mglej.
Stres, wzruszenie i trudność z wypowiedzeniem słów
Sielankowe wspomnienia mają jednak drugi plan. Kevin Mglej przyznał w tym samym wywiadzie, że podczas oświadczyn towarzyszył mu ogromny stres i miał poważną trudność z wypowiedzeniem właściwych słów. Szczegółów nie zdradził - te można zobaczyć w nagraniu opublikowanym przez Party.
Przypomnijmy: Roxie i Kevin poznali się podczas wspólnej pracy. Różnica wieku między nimi wzbudzała przez długi czas spore komentarze w sieci - internauci podobno nie szczędzili krytyki ani jemu, ani jej. Para udowodniła jednak, że potrafi to zignorować. W 2024 roku wzięli ślub.
Teraz, dwa lata po weselu, Kevin mówi o zaręczynach z uśmiechem. Pytanie, czy Roxie równie ciepło wspomina ten "kemping".




