Darmowe koncerty na dożynkach i dniach miasta to mit. Za każdą gwiazdę stoją gigantyczne rachunki - Kayah zażąda ponad 100 tysięcy złotych za jeden wieczór. Podatnicy nie mają pojęcia, ile wydają samorządy na ich ulubione piosenkarki.

# Ile zarabiają polskie gwiazdy na plenerowych koncertach?

Sezon letni to złota era dla polskich muzyków. Dożynki, dni miasta, święta ziemniaków - wszędzie potrzebna jest gwiazda na scenie. Publiczność dostaje "darmowy wstęp", ale ktoś musi zapłacić. I płaci - z pieniędzy podatników.

Agencje koncertowe dyktują twarde warunki. Podawane kwoty to netto - do tego dolicza się podatek, wyżywienie, hotele dla całej ekipy artysty. Rzeczywisty koszt dla gminy jest dużo wyższy.

Kayah królową stawek. 102 tysiące za wieczór

Kayah zajmuje pierwszą pozycję ranking najdorszych gwiazd. Według "Gazety Wyborczej", za jeden plenerowy występ wokalistka wraz z zespołem zażąda prawie 102 tysiące złotych netto. W zamian publiczność słyszy klasyków - "Prawy do lewego", "Testosteron" - i nowsze przeboje. To jednak koszt, który dla małej gminy może być bolesny.

Agnieszka Chylińska przeskoczyła nawet magiczną barierę 100 tysięcy. Charyzmatyczna jurorka "The Voice" i gwiazda rocka nie schodzi poniżej sześciocyfrowych kwot. Jedno jej zagranie to 100 tysięcy złotych netto - a samorząd musi doliczyć jeszcze podatki.

Inni artyści, które stawki

T.Love z Munkiem Staszczukiem kasuję 98 tysięcy za wieczór. Klasyczny polski rock wciąż jest w cenie. Krzysztof Cugowski, legenda Budki Suflera, zażąda 86 tysięcy złotych za koncert z Zespołem Mistrzów. Kombii - ponad 84 tysiące.

Część kwot to stawki brutto, część netto. Gazeta Wyborcza ujednoliciła dane do stawek netto, przyjmując najbardziej opłacalną dla artystów umowę o dzieło z autorskimi kosztami uzyskania przychodu.

Podatnicy płacą, ale nie wiedzą ile

Problem w tym, że mieszkańcy małych miast nie mają pojęcia, jakie pieniądze idą na gwiazdy. Budżety gmin są ograniczone - każda złotówka na koncert Kayah to mniej na szkoły, drogi czy opiekę zdrowotną.

Co roku samorządy prześcigają się w organizowaniu imprez. Chcą przyciągnąć tłumy, pokazać się z dobrej strony. Ale za tę politykę płacą wszyscy - z podatków.

Co dalej?

Za kilka miesięcy zacznie się nowy sezon festynów. Gminy znowu wyłożą ogromne pieniądze na "darmowe" koncerty. Pytanie: czy warto? Czy pieniądze powinny pójść gdzie indziej?

Co na to fani - uważacie, że to rozsądny wydatek? Czy taryfy artystów są zawyżone?

Stawki koncertowe polskich gwiazd
© AKPA
Kayah
Stawki koncertowe polskich gwiazd (© AKPA)
Agnieszka Chylińska
© AKPA
T.Love
© AKPA
Krzysztof Cugowski
© AKPA
Kombii
© AKPA