Katarzyna Zdanowicz wchodzi do domów ludzi walczących o życie, nagrywa ich historię, a potem musi zamknąć drzwi i wrócić do swojego. Problem w tym, że te drzwi nigdy nie zamykają się do końca.
Pod koniec kwietnia na antenie Polsat Café ruszył program "Walka o życie". Zdanowicz prowadzi go sama - bez współprowadzącego, bez dystansu. Opowiada w nim o ludziach, którzy stanęli przed wyborem: walczyć albo odpuścić.
Dziennikarka w rozmowie z Pomponikiem przyznała wprost, że projekt wziął się z czegoś więcej niż zawodowej decyzji. "Zdecydowałam się wyjść spoza stołu prezenterskiego, bo emocje ludzi były mi od dawna bardzo bliskie. Chciałam dać głos tym, którzy często tego głosu nie mają, żeby pokazać, z czym się mierzą i żeby dać widzom nadzieję, że można zawalczyć" - powiedziała.
Na planie zostawia kawał siebie
Z uczestnikami programu spędzała znacznie więcej czasu niż widać na ekranie. I to zostawia ślad. "To jest program bardzo emocjonalny, więc trudno wyjść od kogoś, zamknąć drzwi i zapomnieć. Te historie tlą się w głowie" - przyznała w tej samej rozmowie.
Od ciężaru pracy odciąga ją syn. 15-letni Maksymilian coraz lepiej rozumie świat i - jak mówi mama - chętnie rozmawia już o poważniejszych sprawach. Zdanowicz nie ukrywa, że to właśnie macierzyństwo skłoniło ją kiedyś do zwolnienia tempa.
"Nie można być jednocześnie w stu procentach dawać siebie i w pracy, i w domu, i być dla dziecka. Zawsze jakaś płaszczyzna na tym cierpi" - skomentowała, odcinając się od narracji o kobietach, które rzekomo robią wszystko naraz i wszystko im wychodzi.
Priorytet zamiast złudzeń
Zdanowicz nie wierzy w bajkę o work-life balance w pełnym wymiarze. Jej zdaniem w takiej sytuacji zawsze coś zostaje zaniedbane - i jedyne co można zrobić, to świadomie wybrać, co.
Brzmi jak ktoś, kto wyciągnął wnioski z własnych błędów, nie z poradnika. I może dlatego program o walce o życie wyszedł akurat jej - bo sama wie, jak wygląda stawianie sobie pytań bez łatwych odpowiedzi.
Czy taka szczerość w telewizji śniadaniowej to jeszcze wyjątek, czy już nowy standard? Napiszcie w komentarzach.




