Niebieskim fartuszek Michałowej wrócił na plan. Bartłomiej Kasprzykowski wrzucił na Facebooka zdjęcia, które fanów 'Rancza' uspokoiły szybciej niż jakikolwiek komunikat prasowy.
Zdjęcia do 11. sezonu 'Rancza' ruszyły w drugim tygodniu czerwca - i od razu zaczęły się schody. Na planie pojawili się niemal wszyscy, ale Marty Lipińskiej, czyli ukochanej przez widzów Michałowej, długo nie było widać. Fani natychmiast wpadli w panikę.Co się stało z Michałową?
Marta Lipińska wyjaśniła swoją nieobecność szybko: musiała domknąć sezon w Teatrze Współczesnym, z którym jest związana od lat, i zadbać o kilka spraw zdrowotnych. Fani jednak - jak to fani - niespecjalnie dali się ukoić oficjalnym komunikatom. Nerwy sięgały zenitu. W końcu sprawę wziął w swoje ręce Bartłomiej Kasprzykowski. Aktor, który od lat wciela się w księdza Roberta, zamieścił na Facebooku zdjęcia wprost z planu. Na fotografiach - Marta Lipińska w swoim kultowym niebieskim fartuszku i opasce na głowie, zdrowa i wyraźnie w świetnym humorze. Do fotek Kasprzykowski dołączył komentarz: "Grając proboszcza Roberta nauczyłem się, że do Michałowej trzeba podchodzić z należytym szacunkiem. Jak widać, ta lekcja obowiązuje również wobec wspaniałej pani Marty Lipińskiej. Kłaniam się".Fani reagują. Wilkowyje żyją
Post błyskawicznie zebrał lawinę komentarzy. Widzowie odetchnęli z ulgą i od razu przeszli do trybu serialowego:- "Michałowa, husaria nasza"
- "Żeby tylko księża nie zdenerwowali czymś pani Michałowej, a szczególnie proboszcz Kozioł"




