Karolina Pisarek robi burę w pokoju córki. 'Każdy drobiazg ma znaczenie'
Modelka pokazała różowo-białe królestwo nienarodzonej córeczki i odpowiedziała hejterom. Roger Salla i jego żona przygotowują się do wielkiego dnia - ile jeszcze dni?
Karolina Pisarek rozpakuje właśnie tyle pluszaków, ile kilka pokoi zwykłego człowieka zmieści razem. W luksusowej willi na Instagramie pokazała pokój nienarodzonej jeszcze córeczki - i od razu uderzyła w stół, gdy internauci zaczęli mówić, że to przesada.
Pokój jak z bajki - różowe sny i białe drobiazgi
Modelka i Roger Salla szykują się do narodzin pierwszego dziecka, a przygotowania idą pełną parą. Karolina nie kryguje się z tym, że każdy kąt pokoju córki to niemal galeria luksusowych rzeczy - od pikowanych poduszek z haftem na łóżeczku z baldachimem, przez gigantyczne pluszaki, aż po wiklinowe kosze z kokardkami. Na suficie wiszą miniaturowe balony, regał ugina się pod maskotkami, a komoda z przewijakiem czeka na pierwsze pieluszki. Wszystko w odcieniach pudrowego różu i śnieżnej bieli.
To nie pierwszy raz, gdy modelka pokazuje wnętrze swojego "baśniowego pokoiku". Ale tym razem dodała też emocjonalny wpis - bo w sieci huczy od komentarzy hejterów, którzy wytykają jej przesadę.
"Nikt nie odbierze nam tej radości"
Karolina postanowiła tym razem nie przechodzić do porządku dziennego nad szeptami sceptyków. W poście na Instagramie odpowiedziała wprost: "Może na początku będzie spała razem z nami. Może nie od razu wykorzystamy wszystkie rzeczy, które dla niej przygotowaliśmy. Ale każdy z tych drobiazgów ma dla nas znaczenie. Każdy daje nam ogromną radość i sprawia, że jeszcze bardziej czujemy, że właśnie zaczyna się zupełnie nowy etap naszego życia".
Modelka nie ukrywała wzruszenia myślą o macierzyństwie: "Can't wait, żeby życie zweryfikowało mnie najsilniejszą i najpiękniejszą miłością, jakiej tylko mama może doświadczyć". Na koniec dodała z pewną dawką humoru: "I wiecie co? Nikt nie odbierze nam tej radości".
Odliczanie trwa
Odkąd Karolina podzieliła się radosną nowiną o ciąży, relacjonuje każdy etap przygotowań jak dziennikarka z pierwszej linii frontu. Pokój córeczki to dopiero początek - w sieci czeka na nią wiele więcej. A fani? Czekają już na pierwsze zdjęcie małej - i na to, czy Karolina rzeczywiście będzie tam spała razem z niemowlęciem, czy jednak w swoim łóżku obok Rogera.
Co sądzisz o takim przygotowaniu do narodzin? Przesada czy miłość rodziców bez granic?