Karolina Pisarek jest w ostatnim tygodniu ciąży - a internetowe 'życzliwe' mamy już czekają, by przestraszyć ją rzeczywistością. Modelka miała tego dość i rozliczyła się z całą siecią w obszernym poście, który robi teraz furorę.

# Karolina Pisarek vs. toksyczne komentarze matek

Karolina Pisarek i Roger Salla czekają już tylko na przyjście na świat swojej córki - termin porodu wyznaczony na październik. Zamiast ostatnich spokojnych tygodni przed porodem, 29-letnia finalistka programu "Top Model" musi radzić sobie z kąśliwymi wpisami od internetowych "mądralalek".

Pod jej postami na Instagramie zaroiło się od komentarzy doświadczonych matek, które zamiast wsparcia starały się przestraszyć Pisarek czekającymi ją wyzwaniami. "Dajcie jej się zmierzyć z rzeczywistością. Weryfikacja szybko przyjdzie" - pisała jedna z pań. Inna dodawała: "Prawda, ale czasem człowiek już nie potrafi milczeć, zwłaszcza jak dźwiga ciężar doświadczeń".

"Miejmy więcej wyrozumiałości dla pierworódek"

Karolina Pisarek nie dała się zastraszyć i opublikowała obszerny manifest, w którym wytknęła komentatorkom brak empatii. Modelka zaapelowała do kobiet o zmianę tonu dyskusji i wsparcie zamiast strachu.

"Życzliwe te komentarze czasem. A potem się dziwić, że dziewczyny boją się zachodzić w ciążę i zakładać rodzinę, skoro zamiast pozwolić im cieszyć się aktualnym etapem, od razu słyszą 'teraz to zobaczysz' albo 'weryfikacja szybko przyjdzie'" - napisała Pisarek. "Nie rozumiem takiego straszenia. To, że przede mną wymagający czas, ma oznaczać, że nie mogę cieszyć się tym, że przeżywam swój pierwszy, wyjątkowy raz?"

Modelka nie poprzestała na ogólnych uwagach. Opublikowała także prywatną wiadomość od innej przyszłej mamy, która w 9. miesiącu ciąży zaczęła wątpić w swoją zdolność do macierzyństwa - wyłącznie przez komentarze w sieci. To było dla Pisarek przełomowe.

Apel o wspólnotę zamiast oceniania

"Mam nadzieję, że osoby, które tak straszą, trochę się nad tym zreflektują. Bo naprawdę przykre jest to, że czyjeś słowa potrafią sprawić, że przyszła mama zaczyna się zastanawiać: 'Czy ja w ogóle nadaję się na mamę?'" - zaapelowała Karolina.

Modelka podkreśliła, że świadomość trudów macierzyństwa nie musi odbierać radości i wiary w siebie. "Można dzielić się swoim doświadczeniem bez odbierania komuś radości z tego, co przeżywa właśnie teraz" - dodała.

Post Pisarek szybko zyskał tysiące polubień i komentarzy od kobiet, które podzielały jej zdanie. Wiele matek napisało, że doświadczyło podobnych "dobrych rad" w sieci i jak bardzo negatywnie wpłynęło to na ich samopoczucie w ciąży.

Droga Karoliny do macierzyństwa nie była łatwa - sama wielokrotnie mówiła o problemach zdrowotnych i stresie podczas starań o dziecko. Teraz, gdy upragnione dziecko zaraz się narodzi, modelka chce cieszyć się tym momentem bez negatywnych komentarzy.

Co myślisz o apelu Karoliny? Spotykałaś się z podobnymi "życzliwymi" radami? Daj znać w komentarzach.

Apel Karoliny Pisarek
© Instagram
Apel Karoliny Pisarek
© Instagram
Karolina Pisarek
© Instagram
Karolina Pisarek i Roger Salla
© KAPiF
Karolina Pisarek i Roger Salla
© AKPA