Kaeyra i Kamil Kuroczko to już oficjalnie para. Wokalistka wreszcie przerwała milczenie - ale nie po to, aby rozprawiać o szczegółach romansu. Przeciwnie.
Kaeyra i Kamil Kuroczko nie są już plotką. Tancerz z dziewiętnastej edycji "Tańca z gwiazdami" (ten, który do niedawna tańczył z Joanną Jędrzejczyk) potwierdził związek w rozmowie z dziennikarzami. "Prywatnie jest rewelacja" - zapewnił lakoniczny Kuroczko.
Teraz głos zabrała sama zainteresowana. Kaeyra, którą niedawno paparazzi przyłapali z Kamilem pod osłoną nocy, udzieliła wywiadu magazynowi Party. I od razu jasno dała do zrozumienia - nie będzie rozmawiać o uczuciach publicznie.
Dlaczego Kaeyra milczy o miłości?
Wokalistka nauczyła się tej lekcji w poprzednim związku - z Krzysztofem Zalewskim. "Może wyszłam z TzG z miłością, ale nauczyłam się, że wolę takie rzeczy zachować dla siebie. Myślę, że to niezdrowe, jak dużo ludzi komentuje twój związek" - wyznała w rozmowie z dziennikarka Party. "To jest nienaturalna rzecz, by mieć tyle opinii, komentarzy. Nawet jak nie do końca cię to obchodzi i możesz na to nie patrzeć, to niektóre rzeczy zostają z tobą. Teraz chcę inaczej" - dodała, zaznaczając, że podejdzie do tematu ostrożniej.
Pomimo zamiaru dyskrecji, Kaeyra przyznała się do szczęścia. "Jestem bardzo szczęśliwa" - powiedziała, zanim zdecydowała się zamknąć temat.
Paparazzi byli dla niej zaskoczeniem
Wokalistka była w szoku, gdy fotoreporterzy przyłapali ją z Kamilem. Okazało się, że nie spodziewała się, iż takie rzeczy w Polsce w ogóle istnieją. "Dziwnie było. Nie myślałam, że takie rzeczy istnieją. Myślałam, że to wszystko są ustawki. A dowiedziałam się, że tak nie jest" - zaśmiała się w rozmowie z mediami.
Kaeyra i Kuroczko myśleli, że zrobili wszystko, aby ukryć się przed paparazzi. Okazało się, że się mylili. Czy to będzie początek bardziej dyskretnego okresu dla pary? Fani czekają na odpowiedź.



