Kaeyra przegrała na parkiecie, ale wygrała coś cenniejszego - siebie. Zaraz po odpadnięciu z "Tańca z gwiazdami" piosenkarka opublikowała wyczerpujące oświadczenie na Instagramie, w którym nie ukrywa, że te tygodnie w Polsacie były dla niej przełomowe.
Taniec nauczył mnie więcej niż lata w branży
Kaeyra i Kacper Rutka pożegnali się z parkietem w niedzielę. Dla piosenkarki to jednak nie koniec historii - to dopiero początek refleksji. W oficjalnym wpisie przyznaje, że "czasem warto wejść w coś, w czym wcale nie czujemy się pewnie". To nie jest banalne stwierdzenie - to przyznanie się do drażliwego problemu każdego artysty: strachu przed byciem niedoskonałym na oczach milionu ludzi.
"Taniec był dla mnie totalnym wyjściem ze strefy komfortu. Od początku wiedziałam, że nie będę najlepszą tancerką. Wiedziałam, że będę musiała pokazać siebie w czymś, czego nie umiem, popełniać błędy i uczyć się wszystkiego od zera" - wyznała Kaeyra na Instagramie. Ta szczerość jest rzadka w środowisku celebrytów, gdzie każdy stara się udawać, że wszystko przychodzi bez wysiłku.
Zmiana perspektywy zamiast trofeum
Co zyskała w zamian? "Przez te tygodnie nauczyłam się bardziej sobie ufać, mniej się oceniać i pozwolić sobie nie być najlepszą" - ujawnia piosenkarka. To zdanie warte jest wiele więcej niż jakikolwiek puchar. Kaeyra przyznaje, że program Polsatu zmienił jej spojrzenie na samą siebie - "Dawno nie zrobiłam dla siebie czegoś, co jednocześnie tak bardzo mnie przerażało i tak dużo mi dało".
Nie zapomniała o swoim trenerze. Do Kacpera Rutki skierowała osobną wiadomość pełną wdzięczności: "Dziękuję ci za tę przygodę. Wiem, jak ważny był dla ciebie twój pierwszy sezon i bardzo chciałabym, żeby nasza wspólna historia trwała dłużej". To mało kogoś zobaczy - uczestnik dziękujący trenerowi za to, że go nie wyrzucił na pierwszy odcinek.
Podziękowała też produkcji show'u i widzom, którzy głosowali na nią każdego tygodnia. "Nigdy nie traktowałam tego jako czegoś oczywistego i nie macie pojęcia, ile mi to dawało" - przyznała, zamykając wpis słowami: "Dziękuję za ten piękny kawałek mojego życia".
Co na to fani? Podobno już czekają na jej powrót na parkiet w przyszłym sezonie - tym razem bez strachu.



