Agnieszka Kaczorowska nie powstrzymała się przed wsparciem Joanny Jabłczyńskiej w gorącym sporze o kontynuację 'Nigdy w życiu'. Teraz wyjaśniła, że choć z aktorką nie przyjaźni się bliżej, wsparcie było dla niej absolutnym imperatywem - i to pomimo obaw o konsekwencje w branży.
Kaczorowska stanęła po stronie Jabłczyńskiej
Agnieszka Kaczorowska należy do niewielu gwiazd, które wyraźnie opowiedziały się po stronie Joanny Jabłczyńskiej w konflikcie wokół filmu 'Właśnie że tak' (kontynuacja 'Nigdy w życiu'). Razem z Marcinem Rogacewiczem nagrała scenę w sklepie, gdzie mówiła o "nigdy w życiu" niekupowaniu groszy od Katarzyny Grocholi - jasne odniesienie do nazwisk zaangażowanych w spór aktorek.
"Nasze wsparcie było dla nas oczywiste, choć nie jesteśmy jakoś zaprzyjaźnieni z Joasią. Lubimy się oczywiście, ale to nie jest jakaś tam bardzo bliska relacja. Natomiast oczywisty był komentarz" - powiedziała Kaczorowska w rozmowie z Jastrząb Post.
Czemu jednak postawiła na szali karierę?
Tancerka przyznała, że w branży aktorskiej bardzo częste są sytuacje, gdy rola jest obiecana, a w ostatniej chwili dostaje ją ktoś inny. Sama mogłaby o tym "powiedzieć bardzo wiele", ale nie widzi w tym sensu. Zamiast tego postanowiła zabrać głos dla Jabłczyńskiej.
Kaczorowska została zapytana, czy nie obawiała się, że tak wyraźne stanowisko zamknie jej drzwi w show-biznesie. Odpowiedź była szczera: "Klasyk. Ja mam mnóstwo takich sytuacji w życiu, że nikt się nie odezwał, choć wiedzieli, jaka jest prawda, bo się bali. Tak wygląda ta branża. Ale chyba ludzie troszkę mnie znają - ja raczej się nie boję i bardzo podziwiam wszystkich tych, którzy są odważni i chcą żyć w szczerości i prawdzie".
Czystość sumienia ważniejsza niż kariera
Serialowa Bożenka z 'Klanu' zaznaczyla jednak, że mówienie prawdy zawsze ma konsekwencje. Zawsze może znaleźć się ktoś, kto wszystko przedstawi na swoją modłę, ignorując fakty.
"Ja też tego doświadczyłam wielokrotnie w branży. Natomiast to co jest najważniejsze, to z czym ty kładziesz się spać wieczorem. Czy z czystym sumieniem, czy nie, czy masz spokój w sobie, że nie zrobiłeś nic złego i żyjesz w szczerości po prostu" - dodała Kaczorowska.
Spór wokół 'Nigdy w życiu 2' zaangażował już całe środowisko - od Katarzyny Grocholi i Doroty Szelągowskiej, po Karolinę Korwin-Piotrowską i Ilonę Łepkowską. Kaczorowska wybrała jasną stronę, nie bacząc na plotki o "zamkniętych drzwiach" w branży.
Co na to fani? Czy gwiazdy powinny zabrać głos w takich sporach, czy raczej zachować neutralność?




