Justyna z Podkarpacia wymyśliła sobie coś między testem zaradności a drobnym karaniem. Gdy trzej wybrani kandydaci - Szymon, Michał i Dominik - zjawili się na jej gospodarstwie w 13. sezonie 'Rolnik szuka żony', czekała na nich niespodzianka: rozłożona komoda i jasna instrukcja - chcecie mieć gdzie schować ubrania? Składajcie sami.

Komoda jako test zaradności

Rolniczka nie bawić się w grzeczności. Już w poprzednim odcinku, kiedy wybierała trójkę mężczyzn spośród dziesięciu zaproszonych, poprosiła wszystkich o złożenie mebla. Nikt nie potrafił. Zamiast wyrzucić meblowość do piwnicy, Justyna miała lepszy pomysł - zostawi komodę w pokoju kandydatów z wiadomością: jeśli chcecie gdzieś schować swoje rzeczy, to wy ją złożycie. Prosta, ale brutalna logika.

To nie pierwszy raz, kiedy rolniczka testuje mężczyzn w taki sposób. Justyna wyraźnie szuka kogoś, kto wie, po co się bierze w ręce narzędzia. W gospodarstwie nie ma czasu na nudziarzy - każdy musi być zaradny, szybki, gotowy do pracy.

Fani: tortury czy miłość?

Sieć wybuchła komentarzami. Jedni chwalą Justynę za odwagę i pomysłowość, inni mówią, że kandydaci dostali zbyt trudne zadanie. "Ale z niej babeczka - najpierw sprawdź, czy gość potrafi żyć na wsi, potem się go zaprosi do domu" - pisze jedna z fanek. "Komoda to jednak mało, mogłaby wysłać go do pola i zobaczyć, jak radzi sobie z sianem" - dodaje inna.

Ale jest też druga strona medalu. Fani zwracają uwagę, że Justyna nie daje sobie ciągnąć nosa i jasno komunikuje, czego oczekuje. W świecie "Rolnik szuka żony", gdzie wiele kandydatek gra na miękko, to podejście wyróżnia ją z tłumu. Nie chce słodkich słówek - chce partnera, który się zaradzi w każdej sytuacji.

Reszta gospodarstw: od dramatu do nudy

U Łukasza (37 lat) atmosfera była bardziej formalna - kandydatki przeszły test wiedzy o kwiatach. Mariusz zapraszał Ewelinę, Patrycję i Paulinę, a ta ostatnia od razu pokazała zazdrość o konkurentki, co rozbawiło fanów. Karol powitał Zuzannę, Natalię i Julię (faworytka sezonu), a Wiktor czekał na Zuzannę i Małgorzatę - tę drugą kibicują widzowie, bo podejrzewają, że Zuzanna nie jest szczera w swoich intencjach (sama przyznała, że nie przepada za wsią, a to drugi raz bierze udział w show).

Justyna jednak wyróżnia się. Jej podejście - test zaradności, komoda jako ostateczna próba - to coś innego niż standardowe pogawędki przy kawie. Rolniczka wie, czego chce, i nie boi się tego pokazać.

Co dalej?

Fanów czeka jeszcze kilka odcinków 13. sezonu. Czy Szymon, Michał i Dominik złożą komodę? Czy Justyna faktycznie zależy jej na zaradności, czy to tylko pretekst do obserwacji mężczyzn pod presją? Internauci ustawiają się w szranki - jedni twierdzą, że to genialne podejście do poznawania kandydatów, inni mówią, że to po prostu okrutne. Jedna rzecz jest pewna - u Justyny na pewno nie będzie nudnie.