Julia Sanczenko - 18 lat, 896 tys. fanów na TikToku, 207 tys. na Instagramie, członkini grupy Teenz - jest jedną z najmłodszych prelegentek tegorocznej edycji See Bloggers. W Łodzi pokazała, że nie boi się mówić o sprawach, których większość twórców jej skali unika.
„Byłam bardzo uzależniona od liczb"
Sanczenko wprost przyznała, że przez długi czas żyła statystykami. Przełom przyszedł podczas wakacji na Teneryfie - kiedy zasięgi za granicą spadły, jak to z polskim algorytmem.
„Często jest tak, że za granicą idą nam po prostu gorzej te treści niż w Polsce, przez algorytm. Początkowo mnie to strasznie gnębiło. Później usiadłam i uświadomiłam: ile ja nerwów, stresu i swojego cennego czasu, który mogłabym poświęcać na zwiedzanie pięknych widoków, korzystanie z życia, poświęcam na patrzenie na te liczby" - mówi Plotuchowi.
Po Teneryfie zmieniła podejście. „Robię na Instagramie to, co lubię. Miałam etap, gdzie byłam kierowana - jak mam iść z tym Instagramem. Wtedy w ogóle mi nie sprawiał przyjemności i było to widać po spadkowych statystykach. A teraz wszystko idzie do góry" - dodaje.
Komentarz, który ją otrzeźwił
Sanczenko od jakiegoś czasu nagrywa o swoich problemach z jedzeniem i o wychodzeniu z choroby. Pewnego dnia dostała wiadomość od widzki, która zatrzymała ją na sekundę.
„Dostałam komentarz, że za bardzo fiksuję się na tym jedzeniu i że mój kontent jest już zbyt jedzeniowy" - opowiada. „Wtedy początkowo miałam takie myśli, że no ja wychodzę z choroby, no chyba logicznym jest, że jak wychodzę z problemem z jedzeniem, no to nagrywam o jedzeniu. Ale później uświadomiłam sobie, że faktycznie ten mój kontent za bardzo się o tym opierał i ze skrajności trochę poszłam w skrajność".
To rzadkie - twórca z setkami tysięcy fanów publicznie przyznaje, że hejterski komentarz miał rację. Większość obraża się i blokuje.
„Zazdroszczę sobie odwagi sprzed pięciu lat"
Na pytanie, czego zazdrościłaby sobie sprzed pięciu lat, Sanczenko odpowiada bez wahania.
„Chyba odwagi i poczucia wartości siebie. Teraz jestem bardziej odważna, znam swoją wartość i nie wstydzę się pokazywać. Nawet jak mam tutaj bronzer nierozblendowany" - mówi z uśmiechem, wskazując policzek.
Sanczenko zna swoją wartość. I właśnie dlatego warto jej słuchać - zwłaszcza, jeśli też masz osiemnaście lat i scroll statystyk to twoje pierwsze poranne odpalenie.



