Julia Rosnowska: 'Moje dzieci mają prawo sama decydować'. Jak zmieni się jej kariera
Gwiazda serialu 'Julia' wychodzi z milczenia. Opowiada o macierzyństwie, ochronie prywatności i tym, dlaczego eventy to nie jej żywioł. Wywiad, który musisz przeczytać.
Julia Rosnowska siedem lat po narodzinach pierwszego dziecka ujawnia, jak macierzyństwo zmieniło jej podejście do kariery i show-biznesu. Nie chce rozprawiać o swoich dzieciach publicznie - i ma na to bardzo konkretny powód.
Od 'Julii' do macierzyństwa. Jak zmienił się świat aktorki
Julia Rosnowska zyskała sławę dzięki głównej roli w serialu 'Julia' na antenie TVN (2011-2012). Serial zdobył widzów, a sama aktorka dostała zaproszenia do innych produkcji - 'Ojciec Mateusz', 'Czas honoru', 'Komisarz Alex'. Kariera szła do przodu, ale Rosnowska postanowiła zwolnić tempo. W 2019 roku została mamą, kilka lat później przybyło drugie dziecko. Od tego momentu świadomie oddalała się od medialnego zgiełku.
Nigdy nie ujawniła płci ani imion swoich pociech. To świadoma decyzja, a nie przypadek.
Dzieci mają prawo decydować o sobie. Rosnowska o ochronie prywatności
W rozmowie z Plejadą aktorka wyjaśnia, dlaczego trzyma dzieci z daleka od social mediów i fotoreporterów. Chodzi wyłącznie o prywatność i godność. 'Uważam, że mają pełne prawo same podejmować decyzje o tym, co chcą na swój temat zobaczyć w sieci' - mówi Rosnowska. Podkreśla, że gdy mówi o macierzyństwie, czyni to wyłącznie z własnej perspektywy jako matki.
Aktorka przyznaje, że początkowo sądziła, że wie już wszystko o wychowywaniu dzieci. Życie szybko weryfikowało tę pewność. Dziś stara się być 'mamą słuchającą' i unika dawania rad, chyba że ktoś wyraźnie o nie poprosi.
Ścianki to nie jej żywioł. Jak wygląda dziś jej kariera
Rosnowska nie czuje, że zniknęła z show-biznesu. Pojawia się na premierach i branżowych eventach - ale tylko tych, na które faktycznie chce iść. 'Takie wyjścia i eventy to nie jest mój żywioł' - przyznaje szczerze. To, co ją naprawdę rajcuje w aktorstwie, to wgryzanie się w tekst i odkrywanie nowych postaci. Reszta - fotoreporterzy, ścianki, cały ten zgiełk - to dla niej 'tylko dodatek'.
Aktorka pracuje selektywnie, dysponując czasem z dużo większą świadomością niż kiedyś. Macierzyństwo nauczyło ją priorytetów.