Szósty odcinek to koniec. Ale Joanna Jędrzejczyk wcale nie patrzy na odpadnięcie z "Tańca z gwiazdami" jako na porażkę - zamiast tego wygłosiła manifesto o tym, co naprawdę liczy się w życiu.

# Jędrzejczyk rozpłakana po Tańcu. "Wygrałam życie i siebie"

Szósty odcinek "Tańca z gwiazdami" na Polsacie okazał się ostatnim dla Joanny Jędrzejczyk. Walcznica MMA, która wróciła do kraju, żeby zadbać o siebie i spróbować czegoś nowego, musiała opuścić parkiet. Ale to, co powiedziała po zejściu ze sceny, to nie była zwykła mowa pożegnalna.

Zaraz po ogłoszeniu wyniku udzieliła szczerze wywiadu. "Ja czuję wdzięczność za każą chwilę, za Kamila, za te piękne i trudne momenty" - mówiła ze łzami w oczach. "Przeżyłam przygodę życia i lecimy dalej. Jesteśmy kimś więcej niż tylko gwiazdami tańczącymi, niż sportsmenkami, niż bizneswoman".

Wygrała więcej niż Kryształową Kulę

Jędrzejczyk otwarcie przyznała, że chciała dotrzeć do finału i spróbować sił w starciu o trofeum. "Chciałam, żeby Kamil zdobył Kryształową Kulę i żeby to było ze mną. To się nie udało, ale to nie jest tylko szósty odcinek, to jest aż szósty odcinek" - oceniła ze świadomością, że jej przygoda w show była krótka, ale intensywna.

Ale tu zawodniczka zrobiła zwrot. Gdy rozmawiano o braku zwycięstwa, odpowiedziała nieoczekiwanie. "Nie, ja to traktuję jako przygodę. Przyjedź do mnie do domu, ja ci pokażę wszystkie moje pasy, statuetki, tytuły. Oczywiście fajnie by było mieć Kryształową Kulę, ale ja w życiu wygrałam coś więcej. Wygrałam życie i siebie i to jest czymś pięknym, że pomimo sukcesów, trzeba być człowiekiem" - powiedziała zapłakana.

Co dalej dla Jędrzejczyk?

Po Tańcu z Gwiazdami zawodniczka planuje powrót do rodzinnych stron. Czas spędzi z siostrami, ich dziećmi, a na koniec wróci w ulubione góry. Choć odpadła z show, Joanna pokazała, że sport i życie to dwie różne rzeczy - a ona już wybrała, co dla niej ważniejsze.

Fani na social mediach nie kryli wzruszenia jej słowami. Dla wielu Jędrzejczyk okazała się być lekcją pokory i refleksji w świecie, gdzie wygrana liczy się ponad wszystko.