Park Gubałówka to marzenie Jaspera Sołtysiewicza, które przed rokiem zamienił w rzeczywistość. Teraz, gdy aktor trenuje do Tańca z Gwiazdami, po raz pierwszy w życiu opuszcza swoje futrzane rodzinę na tak długo - i to boli.

# Jasper Sołtysiewicz tęskni za zwierzakami. 'Pierwsza kózka, a ja tam nie byłem'

Park Gubałówka to marzenie Jaspera Sołtysiewicza, które przed rokiem zamienił w rzeczywistość. Teraz, gdy aktor trenuje do Tańca z Gwiazdami, po raz pierwszy w życiu opuszcza swoje futrzane rodzinę na tak długo - i to boli.

Aktor znany z serialu "Barwy szczęścia" otworzył mini zoo na zboczu Gubałówki w samym sercu Zakopanego. To zawsze było jego wielkim marzeniem - widział drewnianą bramę, za którą będą spacerować zwierzęta, i rozciągający się widok na Giewont. Marzenie stało się rzeczywistością, choć droga do niego była wyboista.

Drewno kosztowało więcej niż sądził

Realizacja projektu pochłonęła wiele wysiłku, czasu i pieniędzy. Jasper nie krył, że przyszło mu pokonać wiele trudności. "Jeśli chodzi o ceny to zaskoczyło mnie wszystko, najbardziej drewno. Drewno to coś, co jest bardzo drogie, a tego drewna jest tam bardzo dużo. Samo drewno na to, żeby zrobić rzeźby do bramy, ściągałem tysiąc kilometrów" - wyznał aktorowi w rozmowie, którą cytuje Pomponik.

Najgorsza była jednak nieustanna walka z czasem. "Najdroższy jest czas, czasem spało się po dwie, trzy godziny, żeby tylko wszystko skończyć, ale cieszę się, że to wygląda dokładnie tak, jak sobie wymarzyłem. Nie ukrywam, że jest to bardzo wymagające i wysiłkowo i czasowo, no i finansowo też" - dodał Jasper.

Ponad 30 zwierząt, które traktuje jak rodzinę

W mini zoo mieszka ponad 30 zwierząt, z każdym z nich łączy aktora osobista relacja. Teraz, gdy jego czas wypełniają niedzielne występy w "Tańcu z Gwiazdami" i treningi z Darią Sytą, tęskni za swoimi podopiecznymi bardziej niż się spodziewał.

"Ostatnio urodziła się kózka i nie mogłem przy tym być. Zobaczyłem ją, jak już dwa tygodnie miała, ale już mówi do mnie 'wujku'. Pracują tam zaufane osoby, ale to jest pierwszy raz, kiedy mnie nie ma tak długo, a te zwierzaki to dla mnie taka dalsza część rodziny" - wyznał Pomponikowi.

Jasper nie ukrywał, że rozstanie z parkiem i jego mieszkańcami było trudne. "Mnie ukrywam że to było ciężkie tak się rozstać i z tym miejscem i ze zwierzakami i z tymi ludźmi, na pewno nadrobię, jak już odbierzemy Kryształową Kulę" - dodał z nadzieją w głosie.

Na razie aktor skupia się na przygotowaniach do rodzinnego odcinka programu, na który zaprosił siostrę. Co na to fani? Czy Jasper powinien wziąć przerwę od Tańca z Gwiazdami, aby bardziej zadbać o swoje mini zoo?