Krzysztof Jackowski, człuchowski jasnowidz znany z kontrowersyjnych przepowiedni, wyjawił Kozaczkowi scenariusz, który może przyprawić o dreszcze. Jego zdaniem za kilkadziesiąt lat mózgi ludzi mogą być podłączone bezpośrednio do internetu - z katastrofalnymi konsekwencjami dla psychiki.
Mózg podłączony do internetu. Jackowski nie wątpi
Krzysztof Jackowski od lat zwracza uwagę swoich obserwatorów na potencjalne zagrożenia, które czekają nas w przyszłości. Tym razem w rozmowie z Kozaczkiem opowiedział o wizji, w której technologia wkroczy w najintymniejszą przestrzeń człowieka - jego mózg. Według jasnowidza połączenie ludzkiego umysłu z internetem to nie futurystyczna fantazja, ale nieunikniona rzeczywistość.
"Nie ulega wątpliwości, że prędzej czy później mózg będzie z internetem się łączył" - stwierdził Jackowski bez najmniejszych wątpliwości. Jego słowa brzmią jak prognoza, a nie spekulacja. Ale to, co przychodzi po tym stwierdzeniu, robi wrażenie jeszcze bardziej niepokojące.
Internet będzie nas "faszerować". Wizja kontroli i uzależnienia
Jasnowidz zwrócił uwagę na potencjalnie zgubne skutki takiego połączenia. Jego zdaniem technologia nie tylko będzie mieć dostęp do naszych myśli - będzie mogła także bezpośrednio wpływać na emocje i samopoczucie. "Jeżeli internet będzie miał kontakt z naszym mózgiem, to będą nas faszerować jedną rzeczą" - powiedział Jackowski, sugerując, że słowo "euforia" pada mu szczególnie mocno w kontekście przyszłości.
Ale to jeszcze nie koniec. Według przepowiedni Jackowskiego przyszłość będzie "smutna" dla ludzkości. Za około 50 lat życie człowieka może wyglądać w następujący sposób: praca, pensja, przetrwanie. I nic więcej. Jednak tutaj pojawia się mroczny zwrot akcji - ludzie będą szczęśliwi, bo technologia bezpośrednio będzie wpływać na ich samoświadomość.
"Będą ludzie, którzy będą naprawdę zarabiali na wegetację, będą szli do roboty, będą wykonywali swoją robotę, będą dostawali pensję po to tylko, żeby przeżyć i tak naprawdę nie będą niczego oczekiwali, a będą szczęśliwi, ponieważ będą dostawali wiązki euforii samej z siebie" - opisał Jackowski scenariusz, który brzmi jak dystopia z powieści science-fiction, ale z jednym zastraszającym dodatkiem: ludzie w tej rzeczywistości nie będą nawet wiedzieć, że są nieszczęśliwi.
Euforia zamiast rzeczywistości
Jackowski podkreślił, że w takiej przyszłości będziemy cały czas "w euforii". Nie poczujemy bólu, frustracji czy świadomości własnego niewolnictwa, bo będziemy zalewani sztuczną szczęśliwością. "Coś, co jest zadowoleniem. 'Nie wiem dlaczego, ale jestem w euforycznym nastawieniu'. Ciągle. Nie poczujemy tego strasznego, bo będziemy w euforii" - podsumował jasnowidz.
Warto pamiętać, że przepowiednie Jackowskiego nie mają poparcia w naukowych dowodach i należy podchodzić do nich z należytym dystansem. Jednak jego wizja wydaje się zbieżna z obawami wyrażanymi przez współczesnych naukowców i filozofów zajmujących się etycznymi implikacjami sztucznej inteligencji i neurotechnologii.
Co na to Ty? Czy widzisz w przewidywaniach Jackowskiego realne zagrożenie, czy raczej czystą spekulację?








