Pavlović nie przebierała w słowach. Gdy Iza Kuna i Michał Bartkiewicz zaprezentowali walc wiedeński w rytmie Disneya, 'Czarna Mamba' dostrzegła tylko błędy - rozpołowioną postawę, niestabilne stópki, fleckerle bez gracji.
# Pavlović bez litości dla Kuny. Sześć punktów zamiast komplementów
Niedzielny wieczór 'Tańca z Gwiazdami' kołysał się w magii Disneya. Edyta Górniak gościła za stołem jurorów, a na parkiecie pojawiła się Iza Kuna z Michałem Bartkiewiczem. Widzowie czekali na kolejny triumf aktorki - jednak tym razem czekała ją lekcja pokory.
Technika ponad emocje. Co powiedziała Pavlović?
Iwona Pavlović wystawiła zaledwie sześć punktów - najniższą notę dla pary w tym odcinku. Jurorka nie omieszkała wyjaśnić, dlaczego. "Przepiękny obrazek, dawno nie widziałam tak cudownego pomysłu" - zaczęła miękko, by zaraz zmienić ton. "Najgorzej mi dzisiaj, najmniej mi się podobało, ponieważ byłaś trochę rozpołowiona. Góra poszła do góry, dół poszedł w dół, a trzeba wszystko zebrać ładnie - stópki, raz od pięty, raz od palców, fleckerl no takie z błędami" - wypunktowała każdy ruch.
Pavlović zabawiła się na koniec: "Może rzeczywiście ja powinnam w dubbingu wystąpić jako wiedźma, to by wszystkie dzieci bały się tej bajki". Para zebrała łącznie 37 punktów na 50 możliwych.
Fani stanęli po stronie jurorki. Niespodzianka
Spodziewałbyś się burzy oburzenia w sieci? Nic z tego. Internauci zamiast brać stronę Izy, zabrali głos w obronie Pavlović. "Wreszcie sprawiedliwe względem innych uczestników oceny! Brawo!", "W końcu jury ocenia technikę, a nie emocje" - pisali widzowie. Część komentarzy brzmiała jednak bardziej krytycznie wobec wyników: "Zbyt niskie oceny, serio", "Nie był to najlepszy występ dzisiaj, ale było to przesłodkie".
Oka fanów otwarły się - jurorzy przestali być dla Izy ulgowi. Tym razem liczył się tylko taniec, bez względu na to, jak wiele wysiłku kosztu go aktorka.
Co na to Iza i kiedy następny odcinek? Plotuch czeka na jej komentarz.



