Izabela Janachowska trzymała w tajemnicy najważniejszą nowinę. Mimo że drugą ciążę marzyła mieć razem z mężem Krzysztofem Jabłońskim, zdecydowała się odczekać pierwsze trzy miesiące, zanim mu powiedziała - to klasyczna porada medyczna, ale dla specjalistki od organizacji imprez musiało być trudne.
# Czemu czekała tak długo?
Izabela Janachowska (39 l.) w podcaście "Lustra" wyjaśniła swoją decyzję: "Wolałam odczekać pierwsze 3 miesiące, żeby upewnić się, że wszystko przebiega prawidłowo". To standardowy zabieg przy ciążach, ale kiedy mówi o tym osoba, która na co dzień organizuje spektakularne imprezy, wychodzi to na mniej oczywiste.
Wcześniej sama przyznała, że bała się o trwałość swojego związku z Krzysztofem Jabłońskim (67 l.). Przez lata musieli radzić sobie z komentarzami na temat różnicy wieku - aż 27 lat. "Krzysiek nigdy nie był osobą publiczną, dla niego to był szok" - wspominała w rozmowie z Pudelkiem, gdy opowiadała o przygotowaniach do ślubu.
Szok, ale szczęście
Kiedy w końcu powiedziała mężowi o drugiej ciąży, jego reakcja była jasna. "Był zszokowany, no bo jednak go zaskoczyłam, no ale oczywiście szczęśliwy był bardzo" - ujawniła w podcaście. Para już wychowuje siedmioletniego syna, więc dla obojga narodziny drugiego dziecka to spełnienie wspólnego marzenia.
Ciekawe, że pomimo swojej specjalizacji w organizacji hucznych imprez, Janachowska zdecydowała się nie robić "gender reveal party" - modnej już imprezy, na której ujawnia się płeć dziecka. "Mam wrażenie, że ostatnio w socialach wszyscy się przebijają, kto zrobi większe 'gender reveal', więc ja stwierdziłam, że nie chciałabym w tym wyścigu brać udziału" - wyjaśniła.
Biznes w parze
Związek Janachowskiej i Jabłońskiego od lat budzi zainteresowanie mediów - ale nie tylko plotkami o różnicy wieku. Okazało się, że w kwestii biznesu to ona ma lepszy nos. Jej mąż, który miał własną firmę, zdecydował się ją sprzedać i zaangażował się w karierę żony. Dziś wspierają się nawzajem w organizacji ślubów i imprez.
Co na to fani? Przeważnie cieszą się wraz z parą - i czekają na zdjęcia maluszka, gdy się urodzi.



