Iza Kuna (55 l.) dostała do pary Michała Bartkiewicza - tego samego tancerza, który dwa lata temu partnował Vanessy Aleksander (29 l.). Sieć natychmiast zaczęła szeptać: to na pewno sprawka przyjaciółki? Kuna przerwała milczenie.

Plotki krążą, ale Kuna je prostuje

Od kiedy wyszło na jaw, że Iza Kuna dołączy do grona gwiazd jesiennej edycji "Tańca z gwiazdami", fani spekulują, czy decyzja aktorki miała związek z sukcesem Vanessy Aleksander w poprzednich sezonach. Szczególnie gdy okazało się, że Kuna dostała do pary Michała Bartkiewicza - dwukrotnego zdobywcę Kryształowej Kuli, który przed dwoma laty trenował Aleksander.

Aktorka w rozmowie z Pomponikiem wyjaśniła jasno: "Ja Vanessę kocham, uwielbiam, rozmawiałam z nią dzisiaj. Michał też często rozmawia z Vanessą. Grałyśmy razem w filmie, ale decyzję o tym, by wziąć udział w 'Tańcu' podjęłam sama. Tak, jak kocham Vanessę, mam nadzieję, że przyjdzie nas odwiedzić, wspiera nas bardzo, ale decyzję podjęłam ja".

"Błagałam, żeby chciał tańczyć ze mną"

Kuna przyznała, że od lat marzyła o udziale w tanecznym show, ale wciąż brakowało jej czasu. Teraz, gdy wreszcie się zdecydowała, nie ukrywa radości z obsady swojego partnera. "Ja afirmowałam sobie w ogóle jakiegokolwiek tancerza. Po prostu bardzo chciałam zatańczyć w tym programie i afirmowałam, żeby w ogóle ktoś chciał tańczyć ze mną. A jak się dowiedziałam, że Michał, to już w ogóle 'wow'. Ja go błagałam" - wyznała aktorka.

Juror Tomasz Wygoda ocenił Kunę jako "czarnego konia" sezonu. "Jest bardzo odważna i charakterystyczna, więc jestem ciekaw, jaką będzie miała sprawność. Ona też potrafi być komediowa, więc jestem ciekaw, jak ten aspekt rozwinie w poszczególnych tańcach" - powiedział w rozmowie z Pomponikiem.

Kuna wie, że niezależnie od tego, co powie, plotki będą krążyć dalej. Ale liczy, że jej wyjaśnienie rozwieje wątpliwości fanów. A Vanessa? Podobno wspiera przyjaciółkę i planuje odwiedzić ją podczas programu.

Co na to fani? Wiercą Kunie, czy uważają, że tu coś nie gra?