Ida Nowakowska i Jack Herndon poznali się na studiach w Los Angeles jako studenci aktorstwa. Przez 11 lat małżeństwa przeżywali kryzysy, których było tyle, że Ida zmieniała pierścionki zaręczynowe aż trzy razy. Teraz prezenterka Polsatu wyznała, co przytrzymało ją przy mężu w najtrudniejszych chwilach.
Kryzysy? Były. Wiele razy
Ida Nowakowska nie ukrywa - związek z Jackiem Herndonem to nie była bajka bez przeszkód. W podcaście "Wersja osobista" przyznała wprost: "Myślę, że ja wielokrotnie nawet chciałam się rozstać z Jackiem, a Jack może ze mną". Pierwsze lata małżeństwa były szczególnie trudne - mąż Idy dużo czasu spędzał w podróżach związanych z pracą, co skutkowało brakiem czasu dla siebie nawzajem.
Jako dowód turbulencji w ich relacji posłużyć może fakt, że pierścionek zaręczynowy, który Ida nosi dziś na palcu, jest już trzecim, który dostała od swojego ukochanego. Każdy wymieniono po kolejnym kryzysie - jakby symbol nowego startu.
Maksymilian zmienił regułę gry
Zwrot w ich historii miał miejsce w 2021 roku, gdy na świecie pojawił się ich syn Maksymilian. Według słów Idy, ojcostwo zmieniło Jacka nie do poznania. "On w ogóle się bardzo zmienił. Stał się tak wyjątkowym człowiekiem, że jakbym poznała kogoś, kogo znałam, ale on nigdy nie pokazywał tej jednej strony. On jest lepszym mężem, od kiedy jest tatą" - wyznała prezenterka w rozmowie dla podcastu.
To ojcostwo sprawiło, że Ida ponownie się w nim zakochała. Wspólne priorytety, szczególnie te związane z wychowaniem syna, stały się fundamentem ich związku. Teraz liczą na wsparcie bliskich - mama Idy wyręcza ich w niektórych obowiązkach, co daje parze cenny czas dla siebie.
Od rozstania do nowego początku
Nowakowska podkreśla, że wszystkie wcześniejsze różnice i kryzysy tylko ich wzmocniły. "Łączą nas teraz wspólne priorytety" - mówi o relacji, którą ratowało macierzyństwo i ojcostwo. Pytanie brzmi - czy małżeństwo Idy i Jacka to historia dla wszystkich par, czy wyjątkowa kombinacja szczęścia i determinacji?
Co na to fani? Czy wierzą, że dziecko zawsze ratuje związek, czy to raczej przypadek pary, którą łączyło coś naprawdę głębokie?




