Helena Englert zatańczy dzisiaj wieczorem na parkiecie 'Tańca z gwiazdami' po raz pierwszy. Zanim się pojawi, Stefano Terrazzino - człowiek, który zna to show jak mało kto - już robi jej prognozę. I ta prognoza brzmi obiecująco.

# Террazzino o Englert: iskierka ze skokami

Terrazzino wie, co mówi. Przez lata obserwował uczestników 'Tańca z gwiazdami' i nauczył się rozpoznawać, kto idzie do finału, a kto pada w pierwszych odcinkach. Dziś, tuż przed debiutem Heleny Englert, zdradził prasie, co widzi w 26-letniej piosenkarce.

"Myślę, że widz lubi kogoś z boku - kogoś, kto nagle, zupełnie niespodziewanie idzie prosto do góry. Tacy uczestnicy bardzo często potrafią zaskoczyć" - powiedział dla "Faktu". To teoria. Ale teoria Terrazzino ma praktyczne poparcie.

Helena ma w sobie to, czego szukają widzowie

Englert trenuje u niego w szkole, więc tancerz zna ją nie tylko z mediów - zna ją z podłogi treningowej. Ocena? Oszczędna, ale pewna.

"Sama Helena jest po prostu jak iskierka. Ma piękną, młodą energię i bardzo dobrze się rusza. Widać w niej przede wszystkim ogromny głód sceny, jest niezwykle świeża i to może być jej wielka siła" - mówił o córce Jana Englerta i Beaty Ścibakówny.

Englert tańczy z Romanem Osadchiyem, kolegą Terrazzino ze szkoły. To zagranie nie jest przypadkowe - według trenera to "świetny tancerz i wspaniały nauczyciel". Duet ma wszystkie karty w ręku.

"Może naprawdę dobrze namieszać"

To słowo kluczowe. Terrazzino otrzymał od Romana raport z kulis - jak zaangażowana jest Englert, jak traktuje każdy trening, jak ceni sobie szansę. Jego konkluzja?

"Z tego, co wiem od Romana, to niesamowicie zaangażowana dziewczyna. Bardzo się cieszy, docenia tę szansę, jest wdzięczna i idzie na całość. Myślę, że może naprawdę dobrze namieszać" - podsumował Terrazzino.

To więcej niż zwykła pochlebka dla piosenkarki przed jej debiutem. To ocena kogoś, kto widział już dziesiątki uczestników i wie, co odróżnia tych, którzy odpadają w pierwszym odcinku, od tych, którzy stoją w finale jesienią.

Helena Englert sama kilka dni temu przyznała mediom, że zależy jej, by publiczność ją lubiła. Terrazzino mówi: możliwe, że nie będzie musiała czekać długo.

"Taniec z gwiazdami" w Polsacie dziś wieczorem o 19:55. Czy Terrazzino się myli?