Sandra Hajduk płakała na wizji, gdy Dowbor żegnał się z 'Dzień Dobry TVN' - ale łzy nie były zaskoczeniem. Wiedziała wcześniej.
Sandra Hajduk płakała na wizji, gdy Dowbor żegnał się z "Dzień Dobry TVN" - ale łzy nie były zaskoczeniem. Wiedziała wcześniej.
Maciej Dowbor spędził w porannym paśmie TVN niespełna dwa lata. Przez cały ten czas tworzył duet z Hajduk - i to właśnie ona, gdy ogłosił odejście, nie mogła powstrzymać emocji na antenie. Kilka godzin po emisji opublikowała na Instagramie długi post, w którym opisała ich relację: "Od pierwszego wydania poprzez wszystkie 700-ileś godzin spędzonych razem, w robocie i poza nią, z naszymi bliskimi, do dzisiaj, kiedy ostatnia rozmowa przed pożegnaniem Ciebie była doświadczeniem na granicy (...), stworzyliśmy razem coś fajnego" - pisała.
Hajduk znała prawdę przed ogłoszeniem. 'Kamień spadł nam z serca'
Sandra Hajduk wiedziała o decyzji Dowbora zanim trafiła ona do opinii publicznej. Miała czas, żeby się z nią oswoić - i właśnie to tłumaczy jej reakcję na wizji jako ulgę, nie szok.
W rozmowie z Plejadą Hajduk wyjaśniła, że moment ogłoszenia decyzji był paradoksalnie... oczyszczający. "Wiedziałam wcześniej o decyzji Maćka, więc zdążyłam się już z nią pogodzić, oswoić, zrozumieć ją. Ten moment, w którym ogłosiliśmy decyzję Maćka w programie, był tak naprawdę takim, w którym trochę kamień spadł nam z serca, bo wiedzieliśmy, że już wszyscy wiedzą, więc było nam z tym spokojniej" - powiedziała.
Co więcej - podobno jako jedna z nielicznych wie dokładnie, co Dowbor planuje dalej. Prezenter publicznie zdradził tylko tyle, że zamierza rozwijać wspólne projekty z żoną Joanną Koroniewską. Hajduk zna szczegóły i w pełni go popiera. "Rozumiem decyzję Maćka. Ja tej decyzji kibicowałam i ja wiem, co Maciek chce robić. Wiem, że nie da się rozciągnąć doby i że trzeba dokonywać wyborów. Te łzy były bardziej wynikiem tego, że kończy się jakiś etap, niż tego, że mam do Maćka jakiś żal" - dodała w rozmowie z Plejadą.
Kto zastąpi Dowbora? Hajduk nie wie - ale ktoś już o tym myśli
Sandra Hajduk na razie nie ma stałego partnera na ekranie - i na najbliższe tygodnie tego nie zmieni. Latem program przechodzi w tryb wakacyjny, gdzie prowadzący są rotowani.
"Na razie skupiamy się na wakacyjnych wydaniach, dlatego że to w nich będę łączona z różnymi prowadzącymi. Zresztą nie tylko ja, bo to jest czas, wiadomo, urlopów" - wyjaśniła. Konkretów na wrzesień na razie brak, ale Hajduk jest spokojna: "Myślę, że są osoby decyzyjne, które o tym myślą, i na pewno podejmą właściwą dla programu decyzję" - skwitowała temat.
Wakacje dają TVN chwilę oddechu. Ale wrzesień się zbliża - i pytanie o nowy duet na ekranie będzie coraz głośniejsze. Kto stanie obok Hajduk? Fani już typują w komentarzach.


