Haakon zrezygnowałby z korony dla Mette-Marit - i prawie do tego doszło. Gdy zmarł король Harald V, jego syn objął tron u boku kobiety, którą norweski dwór chciał ukryć przed światem. Ona miała przeszłość pełną skandali, on był księciem. Historia miłości, która wstrząsnęła monarchią.

# Haakon wybrał miłość nad koronę. Mette-Marit z przeszłością, która szokuje Norwegię

Koniec epoki w Norwegii. Po śmierci króla Haralda V tron objął jego syn Haakon, a u jego boku zasiada Mette-Marit jako królowa. To zwycięstwo miłości nad protokołem - bo zaledwie ćwierć wieku temu pałac w Oslo zrobił wszystko, by do tego związku nie doszło.

Poznali się na festiwalu. Pałac oszalał ze strachu

Historia zaczęła się pod koniec lat 90. na festiwalu muzycznym Quart w Kristiansand. Drogi zwykłej dziewczyny i księcia Haakona skrzyżowały się tam po raz pierwszy. Kilka miesięcy później ponownie się spotkali - przez wspólnych znajomych. Problem: gdy doradcy królewscy poznali życiorys Mette-Marit, słupki poparcia dla monarchii runęły w dół.

Wybranka księcia była samotną matką wychowującą synka Mariusa. Ojciec chłopca miał za sobą konflikty z prawem, w tym wyroki za posiadanie narkotyków. Sama Mette-Marit w młodości uczęszczała na szalone imprezy w klimacie techno i - według źródeł - eksperymentowała ze substancjami odurzającymi. W tradycyjnej Norwegii zawrzało. Gazety pisały o "upadku obyczajów".

Łzy przed kamerami. Przeprosinowy performance przed ślubem

Widząc, że nastroje społeczne się psują, kilka dni przed ślubem zorganizowano nadzwyczajną konferencję prasową. Mette-Marit, zalana łzami, postanowiła rozprawić się z przeszłością publicznie.

"Mój młodzieńczy bunt był o wiele bardziej intensywny niż u większości ludzi. Żyłam w sposób bardzo rozrzutny. Przekroczyłam granice i bardzo tego żałuję" - wyznała przed całą Norwegią, prosząc o drugą szansę.

Ruch okazał się genialny. Norwegowie uznali jej szczerość za akt odwagi. Serca poddanych zmiękły.

Ślub, który złamał protokół

Dnia 25 sierpnia 2001 roku w katedrze w Oslo odbył się ślub jak z bajki. Mały Marius wszedł w roli pazia. Ale Haakon i Mette-Marit złamali tradycję w najważniejszym momencie: weszli do katedry ręka w rękę, jako równorzędni partnerzy.

Królewskie zasady nakazywały, by pannę młodą do ołtarza poprowadził jej ojciec. Oni tego nie zrobili. To był symbol: kobieta bez arystokratycznego pochodzenia wkracza do pałacu nie jako gość, ale jako równa partner przyszłego króla.

Gotów był zrzec się tronu

Haakon był tak zakochany, że gotów był postawić wszystko na jedną kartę. Źródła podają, że komunikował, iż jeśli pałac nie zaakceptuje jego wyboru, zrezygnuje z sukcesji do tronu. Nigdy do tego nie doszło - społeczeństwo zmieniło zdanie, a dzisiaj Mette-Marit siedzi na tronie jako królowa Norwegii.

Z dziewczyny, którą dwór chciał ukryć, stała się symbolem współczesnej monarchii - kobiety, która nie boi się swojej przeszłości i uczy, że druga szansa zawsze jest możliwa.

Król Haakon z żoną Mette-Marit
© Getty Images
Król Haakon z żoną Mette-Marit i dziećmi
© Getty Images
Ślub Haakona z Mette-Marit
© Getty Images
Król Haakon z żoną Mette-Marit
© Getty Images
Mette-Marit
© Getty Images
Król Haakon z żoną Mette-Marit
© Getty Images