Dwie legendy polskiego rocka, emerytura jak za minimalną krajową. Skawiński i Tkaczyk z Kombii powiedzieli wprost, ile dostają z ZUS - i sami przyznają, że to ich własna wina.
Ile dostają Skawiński i Tkaczyk?
Waldemar Tkaczyk nie owija w bawełnę. W rozmowie z "Telemagazynem" przyznał, że on i Grzegorz Skawiński pobierają emerytury od kilku lat - i są to świadczenia na poziomie, który wielu zaskoczy.
"Mam taką emeryturę, Grzegorz ma podobną, bo mamy ten sam staż, mamy tą najniższą krajową, taką co ma osoba po wyższych studiach i jest asystentem na uczelni" - powiedział Tkaczyk.
Według tego samego źródła kwota może wynosić ok. 2500-3500 zł brutto miesięcznie. Jak na gwiazdy z pięcioma dekadami na scenie - niezbyt imponująco.
"Nie byliśmy do końca mądrzy"
Skawiński nie ma złudzeń co do przyczyny takiego stanu rzeczy. Lider Kombii w rozmowie z "Telemagazynem" przyznał wprost: w przeszłości odprowadzali na składki emerytalne jak najmniej, ile się dało.
"W tamtych czasach myśmy nie byli do końca mądrzy, więc płaciło się mało na składki emerytalne" - wyznał Skawiński. Dodał jednak, że dziś nie narzeka: "Teraz sobie dajemy świetnie radę. Gramy cały czas aktywnie, więc mimo że formalnie na emeryturę przeszliśmy, to muszę powiedzieć, że jesteśmy aktywnymi emerytami".
Innymi słowy - ZUS daje im grosze, ale koncerty nadrabiają resztę. Kombii wciąż gra, wciąż zarabia, wciąż wypełnia sale. Emerytura to dla nich raczej papier z ZUS niż realna poduszka finansowa.
Skawiński przy okazji powiedział też kilka słów o swoim życiu osobistym - temat, którego zazwyczaj pilnie strzeże. Muzyk nie ma dzieci, jest za to dumnym wujkiem. Zapytany, dlaczego nigdy nie założył rodziny, uciął krótko w rozmowie z Wirtualną Polską: "To jest skomplikowana historia. Są istotne powody, dla których tej rodziny nie założyłem. Nie mam ochoty ich wyjawiać". Dodał, że różne spekulacje fanów - jedne trafiają w sedno, inne chybiają.
Jego priorytetem pozostają praca i pasja: "Otaczanie się fajnymi ludźmi, przyjaciółmi. Ja swoje uczucia ulokowałem właśnie w pracy i pasji" - mówił z kolei w rozmowie z "Vivie!".
Historia Skawińskiego i Tkaczyka to konkretna przestroga dla każdego, kto dziś optymalizuje składki ZUS do minimum. Za kilkanaście lat ta oszczędność może wyglądać zupełnie inaczej. Wy bylibyście w stanie żyć za 2500 zł miesięcznie?




