Piotr Gumulec powiedział to sam, zanim ktokolwiek zdążył zapytać: w tańcu będzie musiał prowadzić. Kabareciarz z Kabaretu Chyba dołącza do obsady 19. edycji Tańca z Gwiazdami.

Ogłoszenie padło w niedzielny poranek podczas programu „halo tu polsat". Prowadzący Paulina Sykut-Jeżyna i Tomasz Wolny przedstawili czwarte nazwisko jesiennej edycji show. Po Helenie Englert, Marcie „Mandarynie" Wiśniewskiej i Andrzeju Rosiewiczu na parkiet wejdzie satyryk i stand-uper Piotr Gumulec.

Gumulec już wie, że nie wygra. I jest z tego dumny

Gumulec nie udaje, że ma taneczne ambicje. W rozmowie z prowadzącymi „halo tu polsat" przyznał wprost: „Dla mnie najważniejsze jest wziąć udział. A już czy coś się tam uda, to na to nie liczę." Dodał też, że w kontakcie z jurorami postawi na swój największy atut - poczucie humoru. Ma ich rozbawiać zamiast zachwycać krokami. Żona Marta, według jego własnych słów, ma go wspierać podczas całej przygody.

Gumulec ma 40 lat i jest jednym z rozpoznawalnych twarzy polskiej sceny kabaretowej. Lider Kabaretu Chyba, konferansjer, stand-uper - do tego dziennikarz radiowy i telewizyjny. Współpracował z TVP Rozrywka oraz Polskim Radiem Wrocław. Prowadził Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu i galę Telekamer. Człowiek orkiestra, ale parkiet to zupełnie inna bajka.

TzG jesień 2026 - obsada się zapowiada ciekawie

19. edycja Tańca z Gwiazdami zbiera uczestników z różnych światów. Helena Englert to aktorka z pierwszych stron gazet, Mandaryna wróci po latach na salony, Andrzej Rosiewicz zostanie najstarszym uczestnikiem w historii programu. Do tego Gumulec - człowiek, który na scenie robi wszystko, tylko nie tańczy.

Czy poczucie humoru zastąpi poczucie rytmu? Jesień pokaże. Jedno jest pewne - nudy nie będzie.

Co sądzisz o tej obsadzie? Piszcie w komentarzach.