Andrzej Gołota pojawił się na widowni "Tańca z Gwiazdami" jako zaproszony gość. Zanim program ruszy na żywo, były bokser spotkał się za kulisami z Rafałem Maserakiem - i obaj postanowili zagrać dla kamer scenę prosto z ringu.
Gołota na widowni "TzG"
Andrzej Gołota, były mistrz pięściarstwa, pojawił się na czwartym odcinku 19. edycji "Tańca z Gwiazdami" jako zaproszony gość na widowni. To nie pierwszy raz, gdy były bokser pojawia się w sali - w przeszłości sam stanął na parkiecie w duecie z Magdaleną Soszyńską, zajmując 5. miejsce i udowadniając, że potrafi się odnaleźć w świecie tańca.
Tym razem Gołota przyszedł jako widz, by kibicować uczestnikom. Jednak jego obecność na planie nie przeszła bez echa.
Starcie za kulisami - co się stało?
Za kulisami studia doszło do niespodziewanego momentu. Gołota spotkał się z Rafałem Maserakiem, a dwaj panowie postanowili odtworzyć fragment ikonicznej sceny sprzed walki pięściarskiej - moment, gdy zawodnicy mierzą się groźnie spojrzeniem tuż przed ringiem. Wszystko działo się na oczach ekipy produkcji, która zarejestrowała tę humorystyczną scenę.
Choć określenie "przepychanki" mogłoby sugerować rzeczywisty konflikt, chodzi o lekkie, żartobliwe odegranie dramatyzmu typowego dla sportów walki. Obaj panowie, znając się ze świata boksu, doskonale wiedzieli, jak zagrać tę rolę dla kamery.
Gwiazdy na widowni
Czwarty odcinek przyciągnął wiele znanych postaci. Oprócz Gołoty na widowni zasiadły Barbara Kurdej-Szatan oraz siostry Bagi i Matylda. Każdy z gości obserwował taneczne zmagania uczestników, którzy rywalizowali o punkty jurorów i głosy publiczności.
Odcinek okazał się intensywny - najwyżej notowaną parą wieczoru byli Helena Englert i Roman Osadchy z wynikiem 41 punktów. Na dnie znaleźli się Piotr "Guma" Gumulec i Julia Suryś ze 29 punktami. Ostatecznie z programem pożegnali się Matteo Brunetti i Izabela Skierska, pozostawiając w grze dziesięć par.
Co dalej?
Za kulisami "Tańca z Gwiazdami" dzieje się wiele - gwiazdy, które niegdyś same stały na parkiecie, wracają jako kibice i nie potrafią się oprzeć sobie odegrania swoich wielkich momentów. Gołota i Maserak nie byli wyjątkami. Czy to oznacza, że jeszcze kiedyś wrócimy do nich na parkiecie? Tego nie wiadomo, ale na pewno obecność byłych uczestników dodaje programowi dodatkowego blasku.
Co wy myślicie o tym starciu? Dajcie znać w komentarzach!










