Kryształowa Kula wylądowała na półce, walizki pojechały na lotnisko. Gamou Fall - aktor, którego pół Polski nie znało przed wiosną - wybrał się z partnerką i córeczką na pierwsze wakacje po szalonym sezonie w Tańcu z gwiazdami.
Z parkietu prosto na plażę
Jeszcze kilka miesięcy temu nazwisko Gamou Fall nikomu nic nie mówiło. Potem przyszedł Taniec z gwiazdami i wszystko się zmieniło. Wraz z Hanną Żudziewicz wytańczył pierwsze miejsce, ograł faworytkę edycji Magdalenę Boczarską i zgarnął Kryształową Kulę. Co ważne - przed programem nigdy nie tańczył towarzysko.
"Nie wiedziałem, czy będę się czuł w tym dobrze, czy źle, bo nigdy nie tańczyłem. Oprócz ruchu scenicznego w szkole aktorskiej, ale to jest jednak coś innego" - przyznał aktor w rozmowie z halo tu polsat.
Po miesiącach intensywnych treningów i setkach wywiadów przyszedł czas na reset. Fall zamieścił na Instagramie zdjęcia z rodzinnych wakacji i napisał wprost: "Zostawiam to tutaj, żeby nie zapomnieć zbyt szybko. O plaży, słońcu i spokoju, których bardzo potrzebowaliśmy po ostatnich szalonych miesiącach. Kilka dni, podczas których udało nam się zwolnić".
Córka nie dała odpocząć
Tyle teoria. W praktyce urlop okazał się nieco inny niż planował. W kolejnej rolce wrzuconej do sieci aktor przyznał z rozbrajającą szczerością: "Myślałem, że lecę odpoczywać". Jak łatwo się domyślić - mała córeczka miała inne plany.
Gamou Fall od 13 lat jest związany z Elizą Koźlak. Para przez długi czas trzymała swoją relację z dala od mediów. Od niedawna wspólnie wychowują córkę - i to właśnie ona zamiast leżaka i drineczka z palemką okazała się głównym punktem programu wakacji.
Trudno nie uśmiechnąć się przy tym obrazku: zwycięzca największego tanecznego show w Polsce, człowiek który przez ostatnie miesiące żył pod nieustanną presją kamer i wyników głosowania, teraz biega za maluchem po plaży. Ale - sądząc po tonie jego wpisów - narzeka bez przekonania.
Czy po powrocie Gamou Fall wróci na plan filmowy, czy może dostanie propozycję, której nie będzie mógł odmówić? Fani już pytają w komentarzach. Wy też macie teorię?




