Jedno 'XD' pod postem i gotowa afera. Olga Frycz skomentowała ogłoszenie udziału Andrzeja Rosiewicza w jesiennej edycji 'Tańca z gwiazdami' - i internauci natychmiast zaczęli jej wypominać, że to akurat jej narzeczony tańczy w tym programie.

Andrzej Rosiewicz oficjalnie dołączył do obsady jesiennej edycji Tańca z gwiazdami. 82-letni piosenkarz ogłosił swój udział w programie Halo tu Polsat, gdzie wyznał Krzysztofowi Ibiszowi i Ewie Wachowicz: "Dla mnie to jest radość i rozkosz". Artysta zaznaczył, że na tę propozycję czekał z utęsknieniem. I nic dziwnego - zanim zaczął śpiewać, przez 10 lat tańczył w słynnym warszawskim zespole. Teraz wróci do korzeni.

Do Rosiewicza w programie dołączą Helena Englert i Mandaryna, ogłoszone tydzień wcześniej. Skład robi się coraz ciekawszy.

Fani zachwyceni. Frycz - niekoniecznie

Pod oficjalnym postem Tańca z gwiazdami na Instagramie szybko pojawiły się setki komentarzy. Przeważały słowa podziwu. "Legenda!" - napisał Kamil Kuroczko. "Wiem, że zatańczy super. Jestem fanem" - dodał Aleks Mackiewicz. Jedna z fanek zapewniła, że będzie oglądać i kibicować, inna przewidywała, że Rosiewicz jeszcze niejednego zaskoczy.

Na tym tle wyróżnił się komentarz Olgi Frycz. Aktorka napisała po prostu: "XD". Krótko, ale wymownie - i natychmiast wywołało to lawinę reakcji. Część internautów odebrała wpis jako drwinę z 82-letniego artysty. "Może trochę szacunku dla pana Andrzeja?" - zapytała wprost jedna z użytkowniczek. Inni dopytywali, skąd w ogóle taka reakcja.

Frycz na żaden z tych komentarzy nie odpowiedziała.

Jest jeden szczegół, który wszystko komplikuje

Internauci szybko przypomnieli sobie pewien kontekst. Narzeczony Olgi Frycz, Albert Kosiński, jest tancerzem Tańca z gwiazdami. W poprzednich edycjach partnerował Izie Miko, Mai Bohosiewicz i Adriannie Borek. Na razie nie wiadomo, czy pojawi się w programie jesienią.

Czy Frycz wiedziała coś, czego reszta nie wiedziała? Czy to był po prostu żart, który wypadł nie w porę? A może reakcja miała zupełnie inny powód, niż wszyscy zakładają? Aktorka milczy - i to milczenie mówi więcej niż niejeden komentarz.

Co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach.