Ciężarówka z jego rzeczami ruszyła, zanim skończył wywiad. Filip Chajzer przeprowadza się z Warszawy do Krakowa - i tym razem na poważnie.

Kilka lat temu był twarzą TVN. Potem przyszło zwolnienie, Radio ZET, kebaby i cisza. Teraz Chajzer wraca - z nową pracą w Polsacie, nową dziewczyną i nowym miastem. Wszystko naraz, jak to on.

Reporter zamiast gwiazdy

Po rozstaniu z TVN i Radiem ZET Filip Chajzer zrobił coś, czego nikt się nie spodziewał - otworzył sieć budek z kebabem. Eksperyment skończył się, zanim zdążył się rozwinąć. Teraz 41-latek siedzi po drugiej stronie kamery jako reporter w "halo tu polsat". Nie jako gospodarz programu, nie jako gwiazda prowadząca - reporter. Spora zmiana jak na kogoś, kto przez lata był jedną z najgłośniejszych osobowości polskiej telewizji.

Ale Chajzer nie narzeka. W rozmowie ze Światem Gwiazd opowiedział, że przeprowadzka do Krakowa to nie kaprys, tylko świadoma decyzja. "Kraków mnie uratował. Kraków jest wyjątkowym miejscem na mapie świata" - tłumaczył dziennikarzowi. I dodał z przekonaniem: "Jest siedem punktów mocy na całym świecie i jeden z nich jest właśnie w Krakowie".

Brzmi jak coś, co mógłby powiedzieć ktoś po bardzo intensywnym roku. Albo po kilku.

Dziewczyna ma 20 lat. I co z tego?

Jak gdyby przeprowadzka i zmiana pracy nie wystarczyły, Chajzer potwierdził też plotki o nowym związku. Jego partnerka jest od niego młodsza o ponad dwie dekady - ma 20 lat. Prezenter nie zamierza się z tego tłumaczyć.

"Jeśli to oburzające, to trudno. Nic nikomu nie zawiniłem. Jestem zwykłym gościem, który stara się żyć szczęśliwie" - powiedział w rozmowie z Plotkiem.

Krótko i na temat. Trudno się nie zgodzić.

W Krakowie Chajzer podobno odnalazł to, czego Warszawa już nie dawała - zwykłe, ludzkie kontakty. "Wychodzę na ulicę i rozmawiam z ludźmi z lokali usługowych na mojej ulicy. Nie dlatego, że ja to ja, ale dlatego, że oni tak po prostu robią" - opisywał w tym samym wywiadzie.

Czy to oznacza, że Warszawa go zgubiła, a Kraków uratował? Sądząc po tempie zmian w jego życiu - może właśnie o to chodzi. Dajcie znać w komentarzach, czy kibicujecie Chajzerowi w tym nowym rozdziale.