Brad Pitt po lewej, Leonardo DiCaprio po prawej, a pośrodku 16-letni syn polskiej aktorki. Colin Farrell wie, jak zrobić chłopakowi niezapomniane popołudnie.

Henry Tadeusz dorasta w cieniu hollywoodzkiego blasku - i najwyraźniej czuje się tam jak ryba w wodzie. Colin Farrell zabrał syna na mecz piłkarski w Los Angeles, gdzie USA zmierzyło się z Tunezją. Na trybunach, tuż obok nich, zasiedli Brad Pitt, Edward Norton i Leonardo DiCaprio.

Dzień Ojca, Instagram i mecz z największymi nazwiskami Hollywood

Kilka dni wcześniej Henry Tadeusz złożył tacie życzenia publicznie - na Instagramie opublikował krótki wpis: "Szczęśliwego Dnia Ojca". Colin najwyraźniej postanowił odwdzięczyć się po swojemu. Zamiast kwiatów - stadion w LA i towarzystwo trzech największych aktorów świata.

Zdjęcia tej dwójki szybko rozeszły się po sieci. Fani komentują przede wszystkim jedno: jak bardzo chłopak przypomina ojca. Henry Tadeusz ma dziś 16 lat i coraz częściej pojawia się u boku Farrella na branżowych wydarzeniach. Towarzyszył mu już podczas rozdania Oscarów i kilku premier filmowych.

Polsko-irlandzkie dziecko Hollywood. Mama przyznaje: po polsku mówi słabo

Alicja Bachleda-Curuś poznała Farrella na planie "Ondine". Związek potwierdzili w 2008 roku, syn przyszedł na świat w październiku 2009. Niespełna dwa lata później para się rozstała - Henry Tadeusz od tamtej pory mieszka z mamą.

Alicja przyznała otwarcie, że syn niezbyt dobrze mówi po polsku. Dorasta w anglojęzycznym środowisku i trudno się dziwić. Za to w show-biznesie radzi sobie coraz pewniej - siedzieć obok DiCaprio i nie mrugać okiem to nie lada sztuka jak na 16-latka.

Jak na razie Colin i Alicja wydają się modelowym przykładem rozstania bez dramatu - dziecko spędza czas z obojgiem, tata zabiera go na czerwone dywany, mama dba o codzienność. A Henry Tadeusz powoli staje się twarzą, którą Hollywood zaczyna kojarzyć samodzielnie.

Czy za kilka lat zobaczymy go na ekranie? Piszcie w komentarzach.