Miesiącami fani Tańca z Gwiazdami przekonywali się nawzajem, że między Fabijańskim a Suryś dzieje się coś więcej. Aktor w końcu powiedział wprost, czym naprawdę była ta relacja.

'Jestem jej bardzo wdzięczny'

Sebastian Fabijański i Julia Suryś przez całą wiosenną edycję Tańca z Gwiazdami byli obiektem spekulacji. Fani zarzekali się, że między aktorem a tancerką iskrzy. Teraz Fabijański zabrał głos w rozmowie z Galaktyką Plotek i rozwiał wszelkie wątpliwości.

- "Jestem wdzięczny, że z nią tańczyłem i szczerze nie wyobrażam sobie tańczyć z kimś innym w tym programie" - przyznał.

Jednocześnie zaznaczył, że słowo "przyjaźń" to dla niego za dużo. "Ja w ogóle mam taki dosyć duży dystans do określenia przyjaźni. Wydaje mi się, że to jest bardzo duże słowo. Na pewno to jest super kumpela" - powiedział aktor.

O samej współpracy nie miał jednak złego słowa. "Julia była idealna, jeżeli chodzi o mnie" - dodał krótko.

Ślub już w czerwcu. Fabijański kibicuje

Przy okazji wywiadu aktor wspomniał też o zbliżającym się ślubie Suryś. Tancerka od jakiegoś czasu nie ukrywa, że planuje zamążpójście, a ceremonia ma odbyć się już w czerwcu.

"Za chwilę ona bierze ślub, więc trzymam kciuki też za jej życie osobiste. Wiem, że ona nie chce o tym mówić, ale już ludzie o tym wiedzą" - powiedział Fabijański.

Aktor przyznał też, że podczas wspólnych treningów Suryś dała mu coś rzadkiego - poczucie bezpieczeństwa. "Ona swoją osobą sprawiła, że ja poczułem się jakoś tak bezpiecznie, że mogłem przy niej po prostu być sobą" - wyznał.

Tyle plotek, tyle spekulacji - a skończyło się na ciepłych słowach i kciukach trzymanych za cudzy ślub. Czy fani TzG dają się przekonać? Dajcie znać w komentarzach.