Ewa Kasprzyk (69 l.) miała wszystko: partnera, plany na wspólną przyszłość i dom budowany pod Parkiem Kruger. Robert Kozerski, broker morski zakochany w Afryce, wprowadził aktorkę w świat safari i egzotyki. Miał być ślub - zamiast tego wróciła do Polski sama.
Sześć lat między Polską a Afryką
Sześć lat związku Ewy Kasprzyk i Roberta Kozerskiego zakończyło się kilka miesięcy temu. Poznali się krótko po rozwodzie aktorki i szybko okazało się, że mają wspólny język. Kozerski, zarabiający na morskim brokerstwie, zaraził Kasprzyk pasją do Afryki. Od tamtej pory dzielili życie między Polskę i Afrykę, a aktorka poważnie rozważała przeprowadzkę na stałe w okolice Parku Krugera, gdzie jej partner zaczął budować dom.
Wszystkie marzenia prysły, gdy para uznała, że jednak sobie nie pasuje. Kasprzyk wróciła do Polski i teraz rzuca się w wir pracy - od świtu do nocy na planach filmowych.
"Wstaję o piątej rano, niezależnie od pogody"
O swoim obecnym życiu Kasprzyk opowiedziała w podcaście "Lustra". Szczerze przyznała, że nie ma głowy do романтyki. "Wstaję o godz. 5 rano, czy chcę czy nie chcę, mam transport na plan, spędzam dwie godziny w make-upie, żeby uwiarygodnić postać, którą będę grała i później mam zdjęcia do godziny 12 wieczorem, z przerwą. Czasami w upale, czasami w deszczu, czasami w jakichś niekomfortowych warunkach" - wyznała aktorka.
Aktor przyznała, że fani nie dają jej spokoju z pytaniami o życie uczuciowe. Postanowiła więc odpierać je humorem.
"Jestem zakochana w Shakirze"
W "Dzień Dobry TVN" Kasprzyk stanęła przed kamerą i odsłoniła swoją nową miłość. To jednak nie człowiek, a maleńka suczka rasy papillon o imieniu - zgadnij - Shakira. "Jestem zakochana bez przerwy, bezustannie, permanentnie w Shakirze. To jest miłość bezwarunkowa. Każdy, kto mnie zna, to mówi: 'Jak jest Kasprzyk, to jest Shakira'. Jak jest wyjazd i są jakieś problemy z zabraniem Shakiry, to wtedy nie jadę" - wyznała z uśmiechem.
Godz prowadzący Damian Michałowski spróbował podejść do tematu okrężną drogą i zapytał, czy Kasprzyk myśli o zmianie nazwiska. Aktorka odpowiedziała żartem: "Kurczę, ja już mam podwójne, to musiałabym mieć potrójne".
Nowa miłość? Na razie odpada
Na pytanie, czy otwarta jest na nową miłość, Kasprzyk nie odpowiadała wprost. Sugerowała jednak, że jej serce zajęte jest całkowicie pracą i... suczką. "A czy ja byłabym gotowa na nową miłość? Damian, widzisz, że ja nie przychodzę tutaj dla twojej koleżanki, tylko dla ciebie" - powiedziała z ironią.
Aktorka wyraźnie daje sobie czas na regenerację po rozstaniu. Zamiast nowych романсów, skoncentrowana jest na karierze - zdjęcia do godziny dwunastej w nocy, make-up, kostiumy, emocje. Na miłość przyjdzie czas później. Na razie króluje Shakira.



