Ewa Chodakowska nie ukrywa uczuć po rozstaniu z mężem po 17 latach. Na Instagramie wydała oświadczenie, które rozwiało obawy fanów - twierdzi, że nie jest zagubiona ani złamana, tylko wreszcie dostała przestrzeń do siebie.
Rozstanie bez dramatu
Ewa Chodakowska ogłosiła rozstanie z Lefterisem Kavoukisem kilka dni temu. Choć pogłoski o ochłodzeniu relacji krążyły w mediach od dawna, to trenerka postanowiła sama wydać oficjalne oświadczenie na Instagramie. Kluczowe: zarówno ona, jak i jej były mąż zaznaczyli, że w grę nie wchodziła zdrada ani osoby trzecie.
Rozstanie poprzedzały długie rozmowy i próby ratowania związku. To nie był spontaniczny krok - to była świadoma decyzja dwojga ludzi, którzy doszli do wniosku, że ich drogi się rozbiegają.
'Nie jestem samotna'
Po ogłoszeniu wiadomości Chodakowska wyruszyła sama na wakacje na Mykonos. Seria jej zdjęć i relacji zaniepokoiła fanów - obawiali się, że trenerka się "rozpada". Ewa postanowiła rozwiać te obawy bezpośrednim komunikatem.
"Nie jestem zagubiona. Nie rozsypałam się. Nie uciekam przed własnym życiem. Przeciwnie... Jestem bardzo obecna. Świadoma tego, co czuję, czego potrzebuję i dokąd chcę dalej iść" - napisała w InstaStories. Dodała: "Tak, jestem odważna. Ale przede wszystkim jestem świadoma, spełniona i emocjonalnie dojrzała. Potrafię być blisko drugiego człowieka, ale potrafię też być blisko samej siebie. Dlatego nie martw się o mnie. Jestem sama. Ale nie jestem samotna".
Niedzielny relaks bez wyrzutów
W niedzielne popołudnie Chodakowska ponownie zabrała głos. Tym razem z kanapy, gdzie pozwalała sobie na odpoczynek - coś, co wcześniej robiła rzadko.
"Leniuch niedzielny... w końcu potrafię odpoczywać bez wyrzutów sumienia... w końcu przestałam uciekać w kompulsywną produktywność... jak dobrze..." - napisała na InstaStories, jednocześnie kusząc nogami w kadrze.
Przesłanie jest jasne: Ewa nie skarży się, nie dramatyzuje. Wręcz przeciwnie - odkryła w singlance coś, czego brakowało jej w związku. Przestrzeń, spokój, możliwość bycia sama ze sobą bez poczucia winy.
Co dalej?
Fanki Chodakowskiej czekają teraz na kolejne relacje z jej nowego życia. Pytanie brzmi: czy ta szczerość będzie trwać, czy znowu wróci do trybu "wszystko jest idealnie"? Na razie wygląda na to, że trenerka fitness znalazła nową energię w byciu single'iem.


