Elżbieta Dmoch i Janusz Kruk poznali się w okolicznościach, które przez lata były przedmiotem spekulacji. On był starszy, żonaty i miał córkę. Ona - piękna, ambitna dziewczyna na studniówce przyszłego partnera.
Studniówka, konkurs i zauroczenie
Według relacji bliskich im osób poznali się na studniówce. Janusz Kruk, pięć lat starszy od Elżbiety, grał wówczas w zespole Warszawskie Kuranty. Miał już żonę i córkę. Na imprezie odbywał się konkurs piosenki, a wysoka, piękna dziewczyna przyciągnęła jego uwagę. "Janusz wypatrzył piękną wysoką dziewczynę, która wystartowała w konkursie piosenki podczas tego wieczoru" - wspominał później Cezary Szlązak, świadek tamtych czasów.
Sama Dmoch opowiadała historię inaczej. W wywiadzie dla "Głosu Pomorza" twierdziła, że Kruk i Andrzej Rybiński szukali solistki do swojego zespołu. "Byłam tym zainteresowana, więc zgłosiłam się do nich i, na szczęście, spodobało im się moje śpiewanie" - mówiła wokalistka. Niezależnie od tego, jak faktycznie się poznali, muzyk szybko podjął decyzję. Dwa tygodnie później miał ogłosić kolegom: "Mamy wokalistkę!".
Ślub, sukces i upadek
Po rozwodzie Kruka ze swoją pierwszą żoną, on i Dmoch stanęli na ślubnym kobiercu. Niedługo potem powstał słynny zespół 2 plus 1, który zdobył ogromną popularność. Piosenki "Wstawaj, szkoda dnia" czy "Chodź, pomaluj mój świat" śpiewał cały kraj. Zaledwie rok po ślubie małżonkowie wyjechali nawet w tournée za ocean.
Jednak proza życia okazała się silniejsza niż pasja. Janusz Kruk uwielbiał imprezowy tryb życia, co sprawiało Elżbiecie wiele bólu. W 1989 roku para się rozwiodła. Historia zatoczyła koło - muzyk miał już na oku inną kobietę. "Dla Eli cały świat się skończył. Jej świat to była estrada, garderoba, wywiady, telewizja" - wspominał przyjaciół Wacław Laskowski w programie Uwagi.
Mimo rozstania utrzymywali przyjazne stosunki i nadal pracowali razem w zespole. Tragedia przyszła niespodziewanie - w 1992 roku, zaledwie trzy lata po rozwodzie, Janusz Kruk zmarł. Dmoch próbowała jeszcze wrócić do artystycznej działalności, ale z czasem coraz bardziej wycofywała się ze sceny. Dziś żyje z dala od reflektorów i mediów.



