Styczeń 1931 roku, przyjęcie w Leicestershire - jedno spotkanie wystarczyło, by następca brytyjskiego tronu stracił głowę. Wallis Simpson, wylegitymowana amerykańska biznesmenka w zwyczajnym małżeństwie, stała się obsesją księcia Walii. Rok później, gdy wstąpił na tron jako Edward VIII, kraj wpadł w szok - dla niej gotów był zrezygnować z wszystkiego.
Pierwsza rozmowa, która zmieniła historię
Wallis Simpson nigdy nie uważała się za piękność. W swoich listach oceniała siebie z bezlitosną szczerością: "Nie jestem piękną kobietą. Nie mam w sobie nic, na co warto patrzeć, więc jedyne, co mogę zrobić, to ubierać się lepiej niż ktokolwiek inny". A ubierała się rzeczywiście oszałamiająco - Schiaparelli, Chanel, Roger Vivier, Cartier. Jednak to nie moda czyniła ją nieodparta.
Historycy zgodnie twierdzą, że jej supermocą była rozmowa. Pochylała się nad rozmówcą, patrzyła mu prosto w oczy, śmiała się z jego żartów. Sprawiała, że każdy mężczyzna czuł się najmądrzejszy na świecie. Dla samotnego i niepewnego Edwarda - od dziecka pozbawionego zainteresowania rodziców, krępowanego protokołem - była jak powiew świeżego powietrza.
Podobno podczas pierwszej rozmowy, gdy książę narzekał na nudę dworskiego życia, zauważyła z uśmiechem: "Musi pan być niezwykle znudzony swoim życiem. Ale przecież sam pan je sobie wybrał, czy raczej zostało panu narzucone przez urodzenie". Wystarcza jedno spotkanie i rozmowa, by następca tronu zatracił się w zachwycie.
Listy pełne desperacji, a Wallis chciała uciekać
Edward pisał do niej niezwykle emocjonalne listy: "Moja najdroższa Wallis, nie potrafię żyć bez ciebie. Każda godzina spędzona z dala od ciebie jest pustynią. Jesteś moim wszystkim - moim życiem, moim tlenem, moim jedynym sensem istnienia". Dla niego była nie tylko obiektem miłości, lecz opoką i recenzentką jego życia. Przeglądał się w jej oczach.
Ale Wallis zdawała sobie sprawę z rzeczywistości - jako dwukrotnie rozwódka, Amerykanka, kobieta z przeszłością, była dla Brytanii nie do zaakceptowania. Kościół Anglikański kategorycznie sprzeciwiał się rozwodom. Monarcha jest głową zarówno państwa, jak i Kościoła - taka kombinacja była nie do pomyślenia dla establishment'u.
Ze źródeł historycznych wynika, że Wallis zdawała sobie sprawę z grożącego skandalu i błagała Edwarda, by tego nie robił. Nie chciała, by dla niej porzucił koronę. Jednak on był nieugięty.
Rezygnacja z tronu dla miłości
Gdy w styczniu 1936 roku zmarł król Jerzy V, Edward wstąpił na tron jako Edward VIII. Nowy król nie czytał dokumentów państwowych, lekceważył własny rząd, spóźniał się na narady. Myślał tylko o jednym - o ślubie z Wallis.
Rząd, Kościół i rodzina królewska byli wstrząśnięci. Brytyjskie media, związane dżentelmeńską zmową milczenia, początkowo milczały. Jednak konflikt był nieunikniony. Edward VIII stanął przed wyborem: korona lub miłość.
Wyboru dokonał w grudniu 1936 roku. Abdykował - pierwsza rezygnacja z tronu w historii brytyjskiego monarchii. Jego brat George VI wstąpił na tron, a Edward wyjechał z kraju jako książę York, a następnie książę Windsor. Ożenił się z Wallis w 1937 roku we Francji.
Historia Edwarda i Wallis pozostaje jedną z największych skandali królewskich wszechczasów - królem był przez zaledwie 325 dni. Dla jej miłości porzucił imperium, nad którym "nigdy nie zachodziło słońce".

