Katarzyna Dowbor miała wypoczywać w słońcu. Zamiast tego w jej hiszpańskim domu pękła rura, woda zalała wnętrze, a ona sama skończyła z kontuzją.
Urlop z przygodami
Katarzyna Dowbor, mimo że nie zwalnia tempa w "Pytaniu na śniadanie", znalazła chwilę na krótki wyjazd do Andaluzji. Prezenterka ma tam własny dom, a tym razem zabrała rodzinę - syna Macieja z żoną Joanną i ich córki. Wszyscy mieli się razem zrelaksować, ale rzeczywistość okazała się mniej romantyczna. Zamiast beztroskiego relaksu pod palmami, czekały na nią prawdziwe emocje.
Na miejscu czekała na nich niespodzianka, na którą nikt się nie szykował. W domu pękła rura, a woda zaczęła wyciekać. Dowbor nie panikuje - od razu poinformowała fanów na Instagramie, nie tracąc poczucia humoru. "Pan Staszek znowu uratował sytuację. W moim hiszpańskim domu pękła rura i wytrysnęła woda" - napisała, dodając ironicznie: "Wolelibyśmy z panem Staszkiem, żeby wytrysnęła jednak ropa". To typowe dla Dowbor, która nawet w trudnych chwilach potrafi znaleźć dystans i rozbawić swoich obserwatorów.
Kto to jest Pan Staszek?
Pan Staszek, wspomniany przez Katarzynę Dowbor, to postać dobrze znana fanom prezenterki i programu "Nasz nowy dom". To niezastąpiony kierownik budowy, który od lat dba o to, by remonty szły sprawnie i bez większych niespodzianek. Jego obecność w Hiszpanii i szybka interwencja w przypadku awarii rury świadczą o bliskiej relacji z rodziną Dowbor i jego niezawodności nawet poza planem zdjęciowym.
Kontuzja i powrót do normalności
Awaria okazała się mniej poważna, niż się początkowo wydawało. Jak wyjaśniła gwiazda w rozmowie z "Super Expressem", potrzebna była tylko wymiana rurki. "Na zewnątrz zaczęła wyciekać woda. To nie było nic poważnego" - uspokajała. Fani odetchnęli z ulgą, bo wizja zalanej hiszpańskiej posiadłości celebrytki mogła wydawać się dramatyczna.
Ale tym nie skończyły się kłopoty. Dowbor doznała także drobnej kontuzji torebki stawowej. "Źle nogę postawiłam. Już powoli wracam do normy. Opuchlizna schodzi, siniak też, także będę żyła. To była moja wina" - przyznała bez owijania. Ta szczerość prezenterki zaskarbia jej sympatię publiczności, która ceni jej autentyczność i brak udawania, że życie gwiazd jest usłane różami.
Reakcje fanów i powrót na wizję
W mediach społecznościowych zawrzało! Fani natychmiast ruszyli z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia i wyrażali podziw dla jej poczucia humoru. Wiele osób podkreślało, że takie perypetie tylko pokazują, że gwiazdy też mają swoje problemy, a Katarzyna Dowbor z każdej sytuacji potrafi wyjść z twarzą. Jej posty pełne były wsparcia i ciepłych słów, co tylko potwierdza, jak bardzo jest lubiana.
Przeszkody nie przeszkadzają. Katarzyna już wróciła do Polski i regularnie pojawia się na antenie "Pytania na śniadanie". Wygląda na to, że nieoczekiwane przygody w Andaluzji jej nie złamały - prezenterka wraca do pracy z całą energią. Ba, wręcz promienieje, jakby te drobne niepowodzenia dodały jej sił! Co na to fani? Chyba tylko czekają na kolejne zabawne relacje z jej życia, bo Katarzyna Dowbor to dowód na to, że nawet pech może być materiałem na dobrą historię!


