Pan Staszek od 26 lat mieszka w Hiszpanii i teraz stał się najważniejszą osobą w życiu Katarzyny Dowbor - przynajmniej na czas remontu. Dziennikarka pokazała go obserwatorom na Instagramie i nie ukrywała, że bez niego nie dałaby rady.
Pan Staszek od 26 lat mieszka w Hiszpanii i teraz stał się najważniejszą osobą w życiu Katarzyny Dowbor - przynajmniej na czas remontu. Dziennikarka pokazała go obserwatorom na Instagramie i nie ukrywała, że bez niego nie dałaby rady.
Dlaczego Dowbor kupiła dom akurat w Hiszpanii?
Katarzyna Dowbor zdecydowała się na nieruchomość w okolicach Marbelli po tym, jak jej syn Maciej Dowbor i Joanna Koroniewska osiedlili się w tym rejonie. Regularne wizyty u rodziny szybko zamieniły się w decyzję o własnym kącie - dziennikarka przeanalizowała lokalny rynek i kupiła dom niedaleko syna i synowej. Teraz trwa remont, a Dowbor na bieżąco relacjonuje jego postępy w mediach społecznościowych.
Całą operacją dowodzi właśnie pan Staszek - Polak z wieloletnim stażem w Hiszpanii, który kieruje ekipą i koordynuje prace. Dowbor przedstawiła go obserwatorom z wyraźną czułością. "Poznajcie pana Staszka, nazywanego przeze mnie pieszczotliwie panem Staszeczkiem. Pan Staszek kieruje ekipą i remontem mojego domu w Hiszpanii" - napisała na Instagramie.
Co powiedziała Dowbor o swoim remoncie na Instagramie?
W nagraniu opublikowanym na Instagramie Dowbor wprost powiedziała, że pan Staszek to jej "opoka" w tym całym przedsięwzięciu. "Pan Staszeczek jest w Hiszpanii już 26 lat i tak naprawdę jest moim przewodnikiem po wszystkich hiszpańskich sprawach i problemach" - wyznała dziennikarka.
Kiedy zapytała go o postępy prac, odpowiedź była optymistyczna. "Widać już światełko w tunelu, także wychodzimy na ostatnią prostą" - powiedział pan Staszek. "O! Jest dobrze" - skwitowała wyraźnie zadowolona Dowbor.
Pod postem błyskawicznie pojawiły się dziesiątki komentarzy. Co ciekawe, część obserwatorów mieszkających w Hiszpanii przyznała, że pana Staszka zna osobiście i ma o nim jak najlepsze zdanie. "Znam Staszka i też go uwielbiam! Pozdrawiam panią i Stasia" - napisała jedna z internautek. Inni komentowali z podziwem dla samej Dowbor: "Zasłużyła pani sobie na to".
Kilka osób zwróciło uwagę na coś praktycznego - że polscy fachowcy w Hiszpanii to rzadki skarb, bo, jak pisali komentujący, "tutejsi fachowcy są raczej do niczego". Wychodzi na to, że Dowbor trafiła na złoto.
Kiedy dom będzie gotowy? Na razie Dowbor nie podała terminu, ale skoro jest już "światełko w tunelu" - może niedługo zobaczymy pierwsze zdjęcia gotowych wnętrz. Czekamy.


