Dominika Tajner wróciła pamięcią do małżeństwa z Michałem Wiśniewskim i bez ogródek wyznała - wchodząc w ten związek, była zdumiewająco naiwna. Myślała, że miłość przezwycięży wszystko, nie wiedząc, że będzie musiała ratować nie tylko człowieka, ale także jego karierę i portfel.

Gały widziały serce, ale nie widziały długów

W podcaście "Matcha Talks" Dominika Tajner przyznała, że gdy poznała Michała Wiśniewskiego, media już mówiły o jego problemach. Ale ona ich nie czytała. "No gały widziały człowieka, który po prostu ma dobre serce, chce dobrze, no ale życie się posypało" - wspominała córka Apoloniusza Tajnera.

Nigdy wcześniej nie miała do czynienia z chorobą alkoholową. Nie wiedziała, na czym stoi. "On o wszystkich kobietach ładnie mówił, dobrze mówił. I ja stwierdziłam, że no dobrze, no to nie udało się raz, drugi, trzeci" - wyznała bez złudzeń.

Zbawicielka zamiast żony

Tajner przyznała, że zamiast uciekać, postanowiła wcielić się w rolę ratowniczki. "Nie miałam takich doświadczeń w dzieciństwie, więc ja do tego podeszłam zadaniowo" - mówiła z dystansem osoby, która dziś rozumie, jak bardzo się myliła.

Wtedy jednak wierzył, że uda się naprawić wszystko. "Ja mówię: 'Hej, dobra, jest źle, ale to jest do pokonania. To jest w ogóle wszystko spoko, wszystko ogarniemy'" - wspominała.

Problem w tym, że "ogarniania" było znacznie więcej, niż ktokolwiek mógłby oczekiwać.

Jedenaście milionów i chaos

Gdy Dominika przejęła menedżerowanie Michała i zespołem Ich Troje, odkryła skalę zniszczeń. Muzyk miał 11 milionów złotych długu. To nie było wszystko.

"Te relacje z partnerkami, z mamami dzieci to było też trudne. Te dzieci były małe. One też miały wiele racji. No Michał pił, zawalał różne rzeczy, wszystko trzeba było ogarnąć" - przyznała bez upiększania.

Znalezienie sponsorów dla artysty, który pił i był kapryśny? Niemal niemożliwe. "Kariera była w bardzo złym momencie. Nie chcieli grać koncertów. Ciężko to było sprzedać" - wspominała o walce o każdy kontrakt.

Lekcja na całe życie

Dziś Dominika mówi o tym wszystkim z perspektywy kobiety, która nauczyła się trudnej lekcji - nie można ratować kogoś wbrew jego woli. Małżeństwo z Wiśniewskim skończyło się w 2019 roku.

Mimo rozstania utrzymują przyjacielskie relacje. Niedawno Tajner skomentowała nawet powrót Michała do Marty "Mandaryny" Wiśniewskiej. "Oboje zasługują na szczęście" - napisała wtedy.

Ale wspominając te lata, jest już bez złudzeń. Naiwność, którą miała kiedyś, zamieniła się na mądrość - tę, która boli.

Dominika Tajner i Michał Wiśniewski
© KAPiF
Dominika Tajner i Michał Wiśniewski
© KAPIF
Dominika Tajner i Michał Wiśniewski
© KAPiF
Dominika Tajner
© AKPA