Dominika Serowska już nie ma wątpliwości - albo raczej ma ich za dużo. Gdy ponownie zapytano ją o ślub z Marcinkiem Hakielem, celebrytka wypalila coś, czego jej fani nie spodziewali się usłyszeć. Wszystko wskazuje, że droga do ołtarza może być jeszcze dłuższa niż sądzili.
Serowska zaskoczyła szczerością. Co powiedziała?
Dominika Serowska słynie z tego, że mówi dokładnie to, co myśli. Tym razem nie była wyjątkiem. W rozmowie z Kozaczkiem celebrytka powiedziała wprost: "Patrząc na to, jak Marcin ostatnio się zachowuje, to nie wiem. To jest długi temat, nie starczy nam czasu". Stojący obok niej Hakiel był wyraźnie zaskoczony tą wypowiedzią.
"Jeszcze jak wychodziliśmy z domu, wszystko było dobrze" - odparł zdezorientowany tancerz. Okazało się jednak, że Serowska żartowała - przynajmniej częściowo. Szybko wyjaśniła, że jej słowa były przesadą, ale jednocześnie wyraziła swoje rzeczywiste stanowisko w sprawie ślubu: "Nie no, tak poważnie mówiąc, to nie wiem, będzie, to będzie. My raczej chyba nie będziemy robić jakiegoś obfitego wesela, żeby się tym mega chwalić, bo pewnie to będzie taki nasz dzień. Ale jeszcze trochę na pewno poczekamy".
Historia "nie" na ślub
Dominika i Marcin są razem od paru lat i już mają prawie dwuletniego syna Romeo. Wkrótce na świecie pojawi się ich córka. Mimo to, od początku ich związku regularnie pojawiają się pytania o sformalizowanie relacji. Sama Serowska wielokrotnie podkreślała, że ślub nigdy nie był jej marzeniem.
W grudniu w "Pytaniu na śniadanie" mówiła: "To dalej nie jest moje marzenie, nigdy też nie było, ale to oczywiście nie oznacza, że jeśli coś nie jest moim marzeniem, to się nigdy nie wydarzy". W lipcu przyznała natomiast, że nawet nie dostała jeszcze pierścionka zaręczynowego, na który wciąż czeka.
Tymczasem Hakiel wyraźnie chciałby pójść do ołtarza. W listopadzie powiedział wprost, że chciałby, aby Serowska została jego żoną. Ta jednak pozostaje sceptyczna - nie tylko wobec samego ślubu, ale i wobec swojego partnera.
Serowska narzeka na Hakiela publicznie
Celebrytka nie ukrywa, że ich związek nie jest idealny. W rozmowie z Kozaczkiem w połowie września scharakteryzowała swojego partnera dość krytycznie: "Marcin za bardzo ma taki stosunek, nie chcę powiedzieć olewczy, ale dla niego nic nie jest problemem. Uważam, że to jest wada, bo nie można traktować wszystkiego jako 'nieproblem'. Czasem nad czymś trzeba popracować i coś zrobić. Ja jestem bardzo drobiazgowa i zwracam uwagę na szczegóły, a Marcin raczej nie do końca, więc tutaj się czasem trochę mijamy".
W lipcu przyznała Pudelkowi: "My mamy dużo takich drobnych właśnie nieporozumień". Te słowa sugerują, że różnice między parą są znaczące i mogą wpływać na ich plany dotyczące przyszłości.
Co dalej?
Na razie Serowska i Hakiel czekają. Celebrytka jest jasna - jeśli już się zdecydują, to będzie to ich dzień, bez zbędnych pokazów. Ale jak sama przyznała, "jeszcze trochę na pewno poczekamy". Czy oznacza to, że najpierw muszą rozwiązać swoje nieporozumienia? Tego się dowiemy zapewne dopiero za jakiś czas.




