Tajlandia, spontaniczny ślub i żaden plan - rok temu Dominika Rybak zrobiła to po swojemu. Teraz, chwilę po odebraniu czeku na 75 TYSIĘCY ZŁ z TVN-owskiego show, świętuje rocznicę i nie kryje, że to właśnie ten dzień bije wszystkie nagrody.
Dominika Rybak wygrała trzeci sezon 'Królowej przetrwania' 21 maja - czek na 75 tysięcy złotych trafił w jej ręce, a internet przez chwilę mówił tylko o niej. Szybko jednak okazało się, że maj przynosi jej dwa powody do świętowania.
Bo zaledwie tydzień wcześniej minął dokładnie rok od jej ślubu. Tego, który nie był zaplanowany, nie miał save the date'ów ani weselnego koordynatora.
Tajlandia i zero planu - tak wyglądał jej ślub
Rybak wróciła do tej historii w mediach społecznościowych, gdzie od wygranej regularnie pojawia się z newsami z życia prywatnego.
"Rok temu spontanicznie postanowiliśmy się ohajtać i wyjechać do Tajlandii, to była kumulacja dwóch najlepszych decyzji jakie do tej pory w życiu podjęłam" - napisała w sieci, dodając życzenia dla siebie i męża na kolejne lata.
"Z okazji rocznicy życzę nam w zasadzie kontynuowania tego, co już mamy, bo mamy wszystko co do szczęścia potrzebne i więcej nie trzeba. I niech ten stan trwa jak najdłużej" - czytamy dalej we wpisie celebrytki.
Pod postem błyskawicznie posypały się gratulacje. Fani nie kryli wzruszenia - improwizowany ślub na końcu świata najwyraźniej trafił w czułą strunę.
Co z wygraną kasą?
Jeszcze przed rocznicową nostalgią Rybak zdążyła zdradzić, co planuje zrobić z nagrodą. Według jej wcześniejszych deklaracji 75 tysięcy złotych ma pójść na remont mieszkania - żadnych szaleństw, żadnych imprez. Czysto i praktycznie.
W finale trzeciego sezonu show TVN pokonała Sofi (drugie miejsce), Nicol (trzecie) oraz Ilonę Felicjańską, która zajęła czwarte miejsce.
Maj 2026 okaże się dla Rybak wyjątkowy podwójnie - pytanie tylko, czy spontaniczny ślub w Tajlandii da się powtórzyć przy remoncie w bloku. Kibicujemy.



